<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<title>A ryb coraz mniej</title>
		<description>Skomentuj A ryb coraz mniej</description>
		<link>https://wedkarstwotv.pl/czytelnia/440-a-ryb-coraz-mniej</link>
		<lastBuildDate>Wed, 10 Jun 2026 07:58:41 +0200</lastBuildDate>
		<generator>JComments</generator>
		<atom:link href="https://wedkarstwotv.pl/component/jcomments/feed/com_content/440" rel="self" type="application/rss+xml" />
		<item>
			<title>pisaq napisał:</title>
			<link>https://wedkarstwotv.pl/czytelnia/440-a-ryb-coraz-mniej#comment-1127</link>
			<description><![CDATA[PS2 Okonek - ładne zdjęcie, zgłoś na konkurs fotograficzny :D]]></description>
			<dc:creator>pisaq</dc:creator>
			<pubDate>Sat, 18 Dec 2010 13:22:10 +0100</pubDate>
			<guid>https://wedkarstwotv.pl/czytelnia/440-a-ryb-coraz-mniej#comment-1127</guid>
		</item>
		<item>
			<title>pisaq napisał:</title>
			<link>https://wedkarstwotv.pl/czytelnia/440-a-ryb-coraz-mniej#comment-1126</link>
			<description><![CDATA[Dawno nic nie naskrobałem, cóż, chroniczny brak czasu, praca, praca i jeszcze raz praca. Postanowiłem się przełamać, pomimo wielkich trudności (o tym na końcu), gdyż temat zarówno ciekawy jak i ciężki. Kolega, o którym napisał Norbert nadal tak twierdzi. Jego zdaniem dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie zaostrzonych limitów połowu UZALEŻNIONYCH od rodzaju uiszczonej składki. I tak wędkarz, który preferuje połów sportowy nie powinien pokrywać kosztów zarybień uzupełniających. Za to powinien być obciążony kosztami zarybień związanych z śmiertelnością opóźnioną i przyczynami naturalnymi. Dlatego nie rozumiem dlaczego osoba, która idzie powędkować jest zrównywana z tą, która idzie PO RYBY. No-killowiec może niechcący doprowadzić do śmierci kilku rybek rocznie, natomiast osoba która ryby zabiera (nawet z umiarem!) zabija to co zabiera i jeszcze na dodatek jakiś procent z tego co wypuści. Zatem ZNISZCZENIA, które spowodował są o wiele większe. Zaraz usłyszę "nikt Cie nie zmusza do zabierania ryb". W wolnym tłumaczeniu "Płać, wypuszczaj, będzie więcej dla nas". Zobaczcie jak to jest na dobrze zagospodarowanych łowiskach. Licencja z niewielkim limitem jest niedroga, ale taka z powiększonym jest nieco droższa. Ze składek członkowskich przede wszystkim powinny być pokrywane straty jakie powodujemy, a powoduje każdy. Bez względu na to czy targa płotki na bata, czy macha spinem za szczupakiem czy łowi karpie, z którymi obchodzi się jak z jajkami. Sęk w tym, aby te straty jakoś skatalogować i przedstawić wędkarzom odpowiednią ofertę, tak, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. W chwili obecnej obowiązuje zasada "zapłać raz, bierz ile chcesz, miej to w d***e". Każdy chce płacić jak najmniej, ale mieć jak najwięcej. Porównajmy nasze wody do hipermarketu. Powiedzcie mi, gdzie obowiązuje taka zasada? Przychodzi facet, bierze piwo. Drugi robi zakupy dla całej rodziny na dwa tygodnie. Czy zapłacą taką samą kwotę? Nigdy w życiu! Jeżeli coś takiego miałoby miejsce to pierwszy szczęśliwiec zabrałby to czego szukał, drugi zabrał wszystko co wpadło mu w ręce, a trzeci zrobiłby rundkę po sklepie z wózkiem i wyszedł, bo czego szukać w pustym sklepie? Niestety, nasze wody nadal są postrzegane jako "państwowe czyli niczyje", wędkarstwo jest sposobem na pozyskiwanie (niemal) DARMOWEGO mięcha, zasoby ryb są niewyczerpalne i generalnie wszystko jest OK. Jeżeli nie podejdziemy do wędkarstwa bardziej ekonomicznie to za kilka lat wszyscy będziemy niekilanymi, bo nie będzie co kilać... Wypuszczam dzisiaj, po to, aby złowić jutro! Pozdrawiam serdecznie, Marcin. PS Przepraszam za błędy, jestem mocno wczorajszy - impreza firmowa :p]]></description>
			<dc:creator>pisaq</dc:creator>
			<pubDate>Sat, 18 Dec 2010 13:21:27 +0100</pubDate>
			<guid>https://wedkarstwotv.pl/czytelnia/440-a-ryb-coraz-mniej#comment-1126</guid>
		</item>
		<item>
			<title>norbiko napisał:</title>
			<link>https://wedkarstwotv.pl/czytelnia/440-a-ryb-coraz-mniej#comment-1116</link>
			<description><![CDATA["...Przez rok niech każdy z nas złowi...około 10 kg ryb. Wynik jest zastraszający..." Napisał Kolega Okonek. Swego czasu pewien Kolega którego zdanie popieram użył w swej wypowiedzi twierdzenia, że nie ma on ochoty być sponsorem innych wędkarzy. O co mu chodziło? A o sam fakt że w sytuacji gdzie on większość ryb wypuszcza, ze swojej składki sponsoruje innego bądź innych wędkarzy. W całym naszym Kraju składki różnią się swoją wysokością. Pomijam fakt, że są wędkarze opłacający dwa czy nawet trzy Okręgi więc wysokość składki należałoby uśrednić, niech będzie to przyjmijmy 250zł. W mojej ankiecie na http://norbiko1.webnode.com/ankieta-/ w pytaniu "Ile zabierasz złowionych ryb ze sobą, licząc cały rok kalendarzowy?" wzięło udział 40 głosujących. Wynika z tego, że 11 osób nie zabiera swoich zdobyczy a 29 osób regularnie zabiera ze sobą złowione ryby. Policzmy więc czysto szacunkowo: 11x250zł= 2750zł 29x250zł= 7250zł Z zebranych w ankiecie informacji wynika, że zabranych ryb jest 380kg, przy wpłaconej kwocie 7250zł. Średnio kilogram ryby w sprzedaży detalicznej kosztuję powyżej 20zł za kilogram, przyjmijmy już tylko te 20 zł co daje nam kwotę 380x20=7600. Zatem te 11 osób musi pokryć straty z tym związane, wyliczenia te zaznaczam i tak są zaniżone. Czy wspomniany wcześniej kolega, który nie wykluczone że zabierze głos w tych komentarzach nie miał racji twierdząc że jest sponsorem?]]></description>
			<dc:creator>norbiko</dc:creator>
			<pubDate>Fri, 17 Dec 2010 10:50:32 +0100</pubDate>
			<guid>https://wedkarstwotv.pl/czytelnia/440-a-ryb-coraz-mniej#comment-1116</guid>
		</item>
	</channel>
</rss>
