Abu 1
Wściekle dzwoniący dzwoneczek, nie dał mi dokończyć rozmyślań o moich nałogach, tym hardziej, że wszystko wskazywało na to, że kij zaraz wyląduje w wodzie. Po ostatnich wojażach za kleniami, zachciało mi się odrobiny wędkarskiego chillautu. Po godzinach przedzierania się przez krzaczory i grzęźnięcia w pozalewowym mule, należy się przecież odrobina wypoczynku.

Postanowiłem wybrać się na białą rybę. Jak zwykle padło na Wisłę w Warszawie, co by za daleko nie jeździć, bo na samo wędkowanie miałem jedynie parę godzin.

Podnęciłem stanowisko i rozłożyłem kije. Przystawki ze spławikiem wylądowały w wodzie. Na sześciometrowej bolonce, czerwone a na ponad trzymetrowym feederze, ze spławikowym zestawem białe robaczki. Dlaczego używam w takich sytuacjach feedera? Już wyjaśniam. Bardzo często, są sytuacje nad wodą w których nagle trzeba postawić ciężki grunt albo zdjąć harcującego pod nogami bolenia. Od biedy i feederem można to zrobić prawda? A zaoszczędza nam to tachania, dodatkowych kijów na łowisko. Oczywiście nie łowię tymi wszystkimi metodami naraz.

Zaczęło mnie odrobinę mulić. Moje kilkugodzinne wypady nad wodę, nierzadko są nieplanowane. Często, po kilkugodzinnym siedzeniu przed komputerem, nagle odkrywam, że już jest trzecia rano i należałoby położyć się spać. Lecz myśl, że szkoda byłoby stracić świt, na który nie trzeba już długo czekać, pcha mnie nad wodę.

Z odrętwienia, wyrywa mnie gwałtowne szarpnięcie szczytówki. Zacięcie jest spóźnione i po leszczu, zostaje tylko pęczek obessanych, białych robaczków. W zanętę weszła ryba. Po chwili, na kiju trzepocze się srebrna certka a następne brania, przynoszą parę pięknych leszczy i wyrośniętych krąpi. Jest piękny poranek, wyczuwam nadchodzący upał, ale nadbrzeżne korony drzew, dają cień a woda miły chłód. Teraz wiem, że warto było tu przyjechać, zresztą miałem zamiar się zaraz zbierać, miałem jeszcze kupę roboty a i dług senny należało spłacić.

                                            IMAG0065 IMAG0064

Dwadzieścia metrów prze de mną, przewaliła się rdzawo- srebrna ryba. Podobno zniosło ich mnóstwo z góry rzeki, ale jeszcze słabo biorą. Pierwszą brzanową zasiadkę, planowałem na przyszły tydzień, ale że miałem właściwie przy sobie wszystko, co było mi potrzebne, łącznie z serem, postanowiłem z ciekawości zostać jeszcze pół godzinki.

Szybko przerobiłem federa i uwiesiłem na nim dwieście gram ołowiu. Dobrze, że producent kija tego nie widzi, bo złapałby się za głowę, no ale co zrobić, w miejscu gdzie spławiła się brzana, lżej się nie dało. Na karpiowy hak, założyłem cztery, spore kości sera i posłałem zestaw do wody. Często słyszę pytanie, czemu tego sera ładuję takie ilości. Po pierwsze jeśli spadnie kostka albo dwie, coś zawsze pozostaje na haku a po za tym durza, dobrze wyeksponowana przynęta, jest łatwiejsza do znalezienia i atrakcyjniejsza dla ryb. dobrze jest pamiętać, aby grot haka, umieścić na wierzchu. Mamy wtedy durzo większe prawdopodobieństwo, że brzanę zatnie szybki nurt wody.

                                            IMAG0076 IMAG0082

Po założeniu dzwoneczka, wygodnie usadowiłem się na krzesełku i zapaliłem papierosa. Podobno papieros zapalony o poranku, nie jest szkodliwy, jeśli palacz jest szczęśliwy i w dobrym humorze. Oczywiście to totalna bzdura, ale miło tak czasem pomyśleć podczas palenia. Wściekle dzwoniący dzwoneczek nie dał mi dokończyć rozmyślań o moich nałogach, tym hardziej, że wszystko wskazywało na to, że kij zaraz wyląduje w wodzie.

Szybkie zwijanie zestawu nie daje dużo, ponieważ ryba, płynie w stronę brzegu i nadal nie wiem, z jakim przeciwnikiem mam do czynienia. Brzana daje znać o sobie, dopiero pod brzegiem i robi pierwszy zryw. Po drugiej ucieczce jest zmęczona i wślizgiem ląduję ją na brzegu. Szału nie robi, miarka pokazuje jedynie 67cm ale nie to jest ważne. Cieszę się, bo brzany czas zacząć!

                                            IMAG0067IMAG0074

Brzana po złowieniu, najlepiej prezentuje się, odpływając w siną dal.

Komentarze   

norbiko
# norbiko 2010-07-09 08:24
Szału nie robi? Być może lecz ja i taką chciałbym móc złowić. w zeszłym roku wybrałem się raz na brzany ale oprócz 50 cm u sąsiada nikomu nie zadzwonił dzwoneczek.
Miałem też okazję i z Tobą się wybrać lecz sam wiesz jak było, tak czy owak chyba skorzystam z Twojej propozycji "powinieneś ze mną na brzany jeździć" :)
Fajny opis i śliczna księżniczka, po znajomości masz piątala :)
maniek-pc
# maniek-pc 2010-07-09 13:46
67 to chyba norma medalowa WŚ ? Nie narzekaj Seba.
kowson77
# kowson77 2010-07-09 14:33
Ja nie narzekam, tylko zdaję sobie sprawę jakie smoki tam pływają :cry:
lokis
# lokis 2010-07-11 10:22
No piękna brzana, a powiedz mi czy okolice jazów też są dobrą miejscówką na brzanki ? ja mieszkam we Wrocławiu i mam Odrę która też ponoć obfituje w te ryby, ale nie wiem gdzie dokładnie ich szukać i czym nęcić, jak byś mi troszkę podpowiedział był bym wdzięczny :)
kowson77
# kowson77 2010-07-11 23:22
Lokalizuję brzany podczas wypadów ze spinningiem. O świcie charakterystycznie się spławiają, od razu poznasz, że to brzana. Jeśli chodzi o zanętę, najważniejsze, aby była dobrze obciążona. Często łowię bez koszyczka, powodem jest duża ilość zaczepów i kamieni na dnie. Brań jest mniej, ale za to mamy większą szansę na udany hol.

Jaz, i dno usłane kamieniami, powinno być wymarzonym miejscem na brzany.
kurp1964
# kurp1964 2010-07-12 19:18
Kawson brzanki piękne. Mam też pytanie, jakiego sera używasz jako przynęty?
agatek82
# agatek82 2010-07-13 18:43
wreszcie przeczytałąm;-) i nie żałuję bo bardzo przyjemna lekturka;-) Więcej większych sztuk życzę;-)
lokis
# lokis 2010-07-15 09:29
a jaki zestaw zastosować na brzany ? ja na rzece łowię na feeder używając zestaw "paternoster" i łowię na delikatne zestawy głównie.
Jak wygląda twój zestaw na brzany ? bo ja nigdy nie miałem doczynienia z tą rybą i nie wiem jakie stosować przypony, bo hak to karpiowy, a co byś powiedział na zakładanie sera na włos ?
Longin
# Longin 2010-07-16 11:57
:sigh: Fajnie napisane! No i jeszcze jedno przemawia za wypuszczaniem brzan! Jest absolutnie nie jadalna!
Adam
# Adam 2010-07-27 02:03
Na ser hmm... ciekawie. Jakaś inna ryba gustuje jeszcze w rej przynęcie?
kowson77
# kowson77 2010-07-27 09:06
Na dużą porcję sera połakomi się sumek, kleń, gruby krąp, rzadziej trafiają się leszcze.
mlody1995
# mlody1995 2010-07-27 13:13
Kowson-co ta za kołowrotek przy feederku(firma,model)? :lol:

Nie masz uprawnień do komentowania. Zaloguj się