Clash 1
Łowienie okoni dziś przede wszystkim kojarzy mi się z metodą spinningową, boczny trok, lekki opad, gumy, małe wirówki i wahadła, ale jeszcze do niedawna gdy wyprawiałem się na jeziorowe garbusy to głównie były to wyprawy z wędką spławikową. Jeszcze dekadę temu zdecydowana większość mazurskich wędkarzy łowiła okonie właśnie „na spławik”, dziś te proporcje mocno się odwróciły lecz moim zdaniem zmiana metody nie wpłynęła na jakość łowienia.

okon
Co ciekawe przeglądając publikacje wędkarzy angielskich i holenderskich łatwo jest przekonać się o tym,
że w krajach tych proporcja najczęściej stosowanych przy łowieniu okoni metod wyglądają zupełnie inaczej niż u nas. Owszem spinningiści łowią może i więcej, czasem wręcz nieprzyzwoicie dużo,
ale w zdecydowanej większości są to ryby małe i średnie, a chyba każdy wędkarz chciałby łowić ryby duże (nie nazywam wędkarzami ludzi, dla których wyczynem jest złowienie 10kg ledwo wymiarowych okoni). Wykorzystując tradycyjne metody połowu i robiąc do „z głową” mamy dużą szansę na złowienie prawdziwego garbusa a takiej szansy przegapić nie można.

Na początek dwa słowa o sprzęcie.

Łowiąc okonie na jeziorach będzie nam potrzebny środek pływający bo tylko i wyłącznie wtedy mamy szansę dotrzeć do miejsc gdzie przebywają naprawdę grube ryby.
A okoni szukać będziemy w ich „domach” czyli miejscach, w których ryby te przebywają naturalnie.
Łódź czy ponton to pytanie pozostawię bez odpowiedzi ważne by nasza jednostka zapewniła maximum bezpieczeństwa oraz wygody, nie możemy zapomnieć też o dopasowaniu wielkości „pływadła” do wielkości jeziora (wypływanie małym pontonem na środek dużego jeziora to delikatnie mówiąc brak wyobraźni).
Jeśli wybieramy się nad duże i nieznane jezioro to niemal niezbędne jest posiadanie echosondy, silnika do łodzi oraz rzeczy, o której dziś bardzo często zapominamy czy planu batymetrycznego.
Plan batymetryczny pozwoli, szczególnie na dużych jeziorach, zaoszczędzić naprawdę sporo czasu.
Za pomocą tej specyficznej mapy wytypujemy interesujące okoniowe miejscówki, kolejnym krokiem będzie poznanie bliżej wstępnie wytypowanych miejsc.

Szukamy głębokich górek(6-8m), najlepiej takich, które sąsiadują z głęboką wodą. Dobre będą też spady
w okolicach wszelkiego rodzaju cypli oraz "luźne" trzcinowiska. Echosonda będzie przydatna w kolejnym etapie poznawania naszej okoniowej wody.
Pakujemy się do łodzi i robimy sobie małą wycieczkę po wytypowanych na planie miejscach. Osobiście najbardziej cenię sobie górki z (najlepiej) twardym dnem i tu właśnie bardzo przydaje się dobra echosonda.  Na ekranie nie szukam ryb, o wiele bardziej interesuje mnie struktura dna oraz to w jaki sposób układają się  podwodne spadki i nierówności. Warto jest mocno przyłożyć się do poznania nowego łowiska dlatego wybierając się nad jezioro, którego nie znam pierwszy raz wypływam na wodę bez wędek.

Moje okoniowe wyposażenie dopełniają dwa "leszczowe" teleskopy 4,2m 5-25gr, zestaw przelotowych spławików, oliwki (przelotowe łezki), specjalistyczne okoniowe haczyki w rozmiarze 2-6(dobry model to np. Gamakatsu LS 5213 oraz LS 5260), na kołowrotki nawijam dobrej jakości „matchową” żyłkę średnicy 0,2mm obowiązkowo zabieram też na łódź niewielki składany podbierak.

jezioro


Na okonie zawsze wyprawiam się skoro świt, łódź kotwiczę na szczytach górek a zestawy lokuję na głębokiej wodzie, staram się by moje przynęty znajdowały się na końcu stoku, jeśli nie ma brań przestawiam zestaw tak by przynęta znajdowała się już na głębokiej wodzie.
Jako zagorzały zwolennik spinningu jestem przyzwyczajony do posługiwania się jedną wędką jednak polując na okonie nie wyobrażam sobie by ograniczać się jedynie do jednej wędki. Pierwszy zestaw zawsze gruntuję w taki sposób by przynęta znajdowała się dosłownie kilka centymetrów nad dnem.
Drugi służy mi do aktywnego poszukiwania ryb, na początku ustawiam grunt około metra nad dnem (bardzo często łowi się w ten sposób największe „garbusy”), jeśli widzę, że przy powierzchni zbiera się drobnica to obowiązkowo jeden z zestawów gruntuję na ok. 1,5m pod powierzchnią wody.
Gdy nie widać drobnych rybek przy powierzchni co kilkanaście minut zmieniam głębokość, na której łowię skupiając się na „obłowieniu” około 2m nad dnem.

Nie jestem mistrzem w łowieniu na spławik dlatego też zestawy jakich używam są bardzo proste. Zwykłe spławiki przelotowe (5-15gr, te ciężkie przydadzą się na dużej fali), główne obciążenie w postaci jednej przelotowej łezki i kilka drobnych śrucin dociążających, żyłka główna to markowa „dwudziestka” dedykowana do metody odległościowej, przyponów nie używam. Jeżeli pierwsze brania zanotuję z dna to nie zmieniam ustawienia drugiego zestawu. Po prostu cały czas sprawdzam dwie głębokości.
Bywa, że w miejscu, w którym z dna biorą średniaki, metr, dwa nad dnem zanotujemy jedno branie, ale za to takie, o którym będziemy długo pamiętać. Zawsze staram się wytypować kilka miejscówek, które mogę obłowić jednego dnia.

Jeśli chodzi o przynęty to są to głównie czerwone robaki (pojedyncze oraz podane w formie pęczku)
oraz małe rosówki. Wielu wędkarzy za najlepszą okoniową przynętę uważa małe żywce lecz osobiście
nie stosuję ich w ogóle. Jeśli nie skutkują czerwone robaki i rosówki to czasem sięgam po filet
ze złowionej lekkim zestawem uklei (podrywki nie używam). Filecik podaję na zestawie szukającym ryb w toni i często okazuję się, że jest to przynęta bardzo skuteczna na naprawdę grube garbusy, nie ma na nią dużo brań, ale jeśli to trafiają się spore sztuki.  

Na rynku pojawiło się kilka rodzajów atraktorów oraz zanęt okoniowych lecz jak do tej pory mimo kilkukrotnego testowania takich specyfików nie zanotowałem by w znaczący sposób podnosiły one skuteczność łowienia dlatego też traktuję je jako ciekawostki. Okoń to ryba dla cierpliwych dlatego też brania gdy spławik znika
w ułamku sekundy pod powierzchnią będą należały do rzadkości, częściej zacinać będziemy w chwili gdy spławik zacznie zdecydowanie odpływać co poprzedzone będzie kilkoma delikatnymi ruchami naszego sygnalizatora. Zdarza się, że okonie zasysają przynętę głęboko więc niemal niezbędne jest zabranie wypychacza, ale to chyba obowiązkowe wyposażenie spławikowca, o którym nikomu przypominać nie trzeba.


Komentarze   

jurek-strażnik
# jurek-strażnik 2013-06-08 15:40
Fajnie to opisane , okoń to moja ulubiona rybka ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
Buniol
# Buniol 2013-08-25 11:46
Najsmaczniejsza nasza ryba:-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
geddy
# geddy 2013-08-25 23:29
Cytuję Buniol:
Najsmaczniejsza nasza ryba:-)


Niestety dlatego jest sukcesywnie tłuczony z naszych wód przez amatorów takiego "smacznego" mięsa. Rybka nie ma nawet limitu połowu... ach nie, przepraszam nasz wspaniałomyślny RAPR troszczy się przecież o ryby i leśne dziadki ustanowili "limit" 5 kg dziennie (ciekawe kto tyle przeżre?) :( Duży garbus rośnie bardzo wolno i ma często sporo ponad 10 lat. Do okonia mam wielki respekt... pomyślcie o tym zanim zabierzecie wodzie kolejnego garbusa...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
Buniol
# Buniol 2013-08-26 13:55
Myślę że jak weźmie się ze trzy razy w roku kilka półkilowych okoni to nic im nie będzie:-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
geddy
# geddy 2013-08-26 14:30
Cytuję Buniol:
Myślę że jak weźmie się ze trzy razy w roku kilka półkilowych okoni to nic im nie będzie:-)


Jest prawie milion wędkarzy, wystarczy że połowa z nich wyraża podobny pogląd i to wystarczy, żeby przetrzebić wody z dużego okonia, czy w zasadzie każdej innej ryby. Niestety nasze wody nie bronią sie przed taką presją bo jest to fizycznie niemożliwe i ryb nie wystarcza dla wszystkich

W przeciągu roku łowię właśnie tylko te kilka takich półkilowych okoni bo po prostu ich nie ma, stada zostały przetrzebione. Duże okonie w ilościach zadowalających były w czasach kiedy lekki spinning nie był taki modny i kojarzył się wyłącznie ze szczupakiem a spinningista w kwietniu był uznawany za kłusownika. Przyszedł lepszy sprzęt, zmienił się trend, wytłuczono atrakcyjne okazy szczupaka to z braku laku zrobiło się modne lekkie spinningowanie.

Dlaczego w Norwegi są duże szczupaki i okonie? Przecież my mamy podobnie ciekawe siedliskowo jeziora i warunki a szczupakowi wystarczy przecież tylko kilka lat aby osiągnać przyzwoite rozmiary więc teoretycznie czemu nie ma takiego eldorado w Soplicowie? :-)

pytanie oczywiście retoryczne ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
Longin
# Longin 2013-08-26 15:19
A odpowiedź na nie jest prozaiczna! Tam nikt okoni i szczupaków nie żre! :-x Tylko tyle, czy może aż tyle! :eek:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
Buniol
# Buniol 2013-08-27 10:28
Na naszych tutejszych nigdy nie było problemu z okoniami,z tych milionów wędkarzy nie każdy łowi duże okonie.Myślę że zasada no kil poszła trochę za daleko w rozumach ludzi w zdrowych wodach jest miejsce na to żeby zabrać od czasu do czasu rybkę do domu nie bądźmy dla siebie wrogami tylko dla tego że ktoś weźmie rybkę do zjedzenia fajnie czasami samemu złowić i samemu przyrządzić rybkę,a tutaj wędkarz który lubi kuchnię jest atakowany zewsząd bo zabrał rybę ciekawe czy jest możliwe żeby na tej stronie powstał dział o kucharzeniu ryb?A co do Longina to tam się je okonie i szczupaki bzdury wypisujesz.Ja się bardzo cieszę jak na święta mam swoja przez siebie złowioną rybkę na stole i nie mam zamiaru z tego rezygnować tylko dla tego że zostanę pożarty wzrokiem przez wędkarza który patrzy na mnie jak na swojego wroga bo zabrałem rybę.ZAZNACZAM ŻE RYBĘ DO DOMU ZABIERAM BARDZO RZADKO jeśli mowa o liczbach to myśle że okoni zabiorę z 10 szczupaków kilogramowych również tyle w ciągu roku więc jak by inni zabierali również tyle i wasze wody by tego nie wytrzymały to co wy za wody tam u siebie macie?co żeście z nimi zrobili?Pozdrawiam wędkarzy tych co zabierają i tych co nie zabierają bądźmy razem jak za dawnych lat a nie dzielmy się na tych co zabierają i tych co nie trzymajmy się razem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
Buniol
# Buniol 2013-08-27 11:00
Miałem nadzieję że odpisze ktoś kto lubi kuchnię i popiszemy jak ludzie a tu ataki na "mięsiarzy":)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
geddy
# geddy 2013-08-27 12:36
Nikt Cię Buniol nie atakuje ;) piszę jakie są polskie realia. Fajnie by było jakby ludzie mieli zwyczajny umiar w tym co robią bo C&R to nie może być radykalizm ale niestety nie mają umiaru. Jeśli Ty masz to ok - szacun ale pierwszym komentarzem sprowadziłeś okonia jedynie do dania na stole, a to w pierwszej kolejności chyba bardziej jednak wędkarska i sportowa ryba więc nie dziw się reakcji. Ten portal w przeciwieństwie do niektórych innych traktuje poważnie sprawę ochrony ryb i generalnie raczej promuje postawę "złów i wypuść". Co do Szwecji i Norwegii to masz rację ryby tam też jedzą. Robią to głównie "wędkarscy turyści" Niemcy, Polacy itp, Krajanie wolą jechać na łososie. Norweskie jeziora ratuje jednak jeden zasadniczy fakt, który u nas nie ma miejsca - pojęcie presji wędkarskiej w przeciągu roku tam w zasadzie nie występuje no i logistycznie często jest problem przywieźć 200 kg mięsa z "wakacji" ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
geddy
# geddy 2013-08-27 12:38
BTW - lubię przyrządzać ryby. Robię świetnego pstrąga w ziołach i w folii i uwielbiam smażonego z cebulą karpia w miodzie - nie wyobrażam sobie Wigilli bez niego. ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
Longin
# Longin 2013-08-27 12:51
Od lat jeżdżę do Skandynawii i nigdy nie widziałem, żeby Szwed zabierał z wody okonia czy szczupaka w celach konsympcyjnych. Owszem jedzą ryby, ale pstrągi czy łososie. W sklepach również są do kupienia ryby. Najczęściej morskie,oraz pstrągi,łososie. Owszem zabieraja ryby do domu, ale przybysze z Europy południowo-wschodniej. Ja będąc w Szwecji zabieram szczupaka, czasem okonia bardzo wyrośniętego.W Polsce wypuszczam każdą złowioną rybę. Taką mam zasadę. Robiłem to wcześniej niż wymyślono "No Kil".Tam nikt nie bierze ryb dla kota! Nie ma takiego pojęcia. A u nas?!Nie zarzucaj mi że piszę bzdury.Piszę to co widzę w przeciwieństwie do Ciebie. Załóż wątek:"Dania z ryb". Tam można dowoli będzie dzielić się przepisami na potrawy rybne.Sam mogę kilka ciekawych dodać!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież