Sebile 1

Ten tekst kieruję do osób, które nie miały przyjemności odbyć wędkarskiej podróży do Szwecji, ale mają zamiar, bądź jadą w najbliższym czasie na taką właśnie wyprawę.

 

do szwecji 10

Skandynawskie szczupaki, okonie i sandacze to marzenie i cel wielu z nas (wędkarzy). Jakie przynęty zabrać ze sobą na wyprawę do Szwecji?
Pytanie złożone i nie do końca proste. Opisze wam co ja zabrałbym dzisiaj (mając już taką wyprawę za sobą).
W Szwecji, najczęściej naszym celem będą jeziora
i szkiery, rzadziej rzeki. W szkierach mamy do czynienia z mieszanką wody słodkiej i słonej, więc sprzęt
(w szczególności kołowrotek, żyłki, plecionki oraz kotwice, kółka łącznikowe, krętliki) powinien być odporny na słoną wodę. Gatunkami które najczęściej będziemy poławiać będą szczupaki,okonie oraz sandacze.

 

Przynęty.

Gumy, różne marki: Mann's , Relax, Dragon, Savagear, Gunki... . Wielkość od 7,5 cm do 20 cm. Mniejsze (7,5-9 cm) dobrze sprawdzają się na okoniach i sandaczach. Gumy w długościach od 9 cm do 15cm są najskuteczniejsze na szczupaki. Naprawdę dużych przynęt gumowych(15-20 cm) używa się głównie do trollingu.
Wszelkie paprochy bym sobie darował. Okonie w Szwecji tłuką w 7, 10, 12 centymetrowe przynęty aż trzeszczy.
Kolory. Upierałbym się przy naturalnych. Perła z czarnym, niebieskim i zielonkawym grzbietem. Dobre efekty przynoszą również gumy białe z różną kombinacją kolorystyczną grzbietu (czarny, czerwony, niebieski).
Na wiosnę bardzo skuteczne są kolory jaskrawe takie jak "green tiger" i "fire tiger" . W szkierach świetna jest kolorystyka przypominająca śledzia (srebro z czarnym, niebieskim lub granatowym grzbietem).
Gdy woda na naszym łowisku jest mętna prym wiodą kolory typu fluo, seledyny, żółty i marchewka. Na wodzie przejrzystej kolory powinny być stonowane.

do szwecji 3

Która guma sprawdzi się na łowisku? Szybko się przekonacie jeśli jedziecie w parę osób. Niech każdy na początku łowienia założy inną gumę (wielkość, kolor, praca). Szybko dojdziecie do tego, który kolor i która guma przynosi najlepsze efekty. To samo będzie dotyczyło innych rodzajów przynęt.
Główki do gum trzeba zabrać w różnych gramaturach. Myślę, że od 3 gram zaczynając kończąc nawet 35 gramach. Rozmiary haków dopasowane do rozmiarów gum, które mamy w pudełku. I znowu, jeżeli jedziemy większą grupą(4-6 osób) można wcześniej się umówić, że każdy weźmie inne gramatury i wielkości. Na łowisku zawsze będzie można się podzielić. Nie bierzcie tego przesadnie dużo.

do szwecji 8

Woblery.
Wielkości podobne (5-20cm). Kolorystyka również. Imitacje płoci i okonia to podstawa. W szkierach imitacje śledzia. Trzeba mieć w arsenale pare woblerów o zróżnicowanej akcji.
Do castingu (cięższego) woblery typu glider. Np. "Slider" i "Sweeper" firmy Salmo. Inni producenci również mają tego typu przynęty w swoich ofertach np. Dorado "Drunk" , jerki Marka Sieka czy Rapala "Glidin'Rap". Wielkość jerków od 7 do 18 cm.

Obrotówki.
Rozmiary od "2" do "5" a nawet "6".
Kolorystyka to srebro, miedź, złoto i fluo. Różne paletki longi,comety i aglie. Na płytkich łowiskach świetnie spiszą się lekkie, niedociążone obrotówki typu Mepps Lusox i wszelkie podobne konstrukcje.

Wahadłowki.
Weźmy ze sobą klasykę. Alga, Gnom, Mors to stare i bardzo łowne wzory, które sprawdzają się też poza granicami naszego kraju. Wielkość od "2" do "4" . Kolorystyka - srebro, miedź i złoto.

do szwecji 6

Nooo tak..... . Czytacie pewnie i myślicie, co ten gość wypisuje!?
Wynika z tego, że trzeba brać wszystko co się ma w swoich zbiorach.
Nie, moi drodzy, żeby było jasne. Zróbcie tak.
Zaopatrzcie się (chyba, że już macie) w 3 pudełka wielkości.... np. Plano 43730.
W jedno spakujcie kilkanaście gum w różnych kolorystykach i kształtach, w następne woblery, w kolejne obrotówki i wahadłówki (pół na pół).
Myślę, że jeżeli je zapełnicie przynętami to będzie to wystarczająca ilość na taki wyjazd.
Na główki powinno wystarczyć pudełko w wielkości.... np. Max 1029803.
Portfel na przypony też się przyda. Dragon ma w swojej ofercie coś takiego (91-18-002).

do szwecji 9

Z akcesorii dodatkowych, na pewno trzeba zabrać ze sobą przypony (stalowe, tytanowe, fluorocarbonowe) szczypce do wyhaczania , ostrzałkę do kotwic i haków, podbierak (koniecznie żyłkowy) lub chwytak (może być z wagą), miarkę, trochę kotwic na wymianę, kółka łącznikowe, dozbrojki.
Jeżeli pomysł z trzema pudełkami do was nie przemawia, spróbujcie spakować się w jedną dużą skrzynkę. Posiadam takową, to model Plano 1444. Mieści się w niej naprawdę duuuużo. Uwierzcie mi, da radę się w nią spakować na taki wyjazd. Jest jeszcze jeden plus skrzynki. Na łodzi w czasie deszczu nie nasiąknie nam wodą.

do szwecji 2Acha, na zakończenie jeszcze taka uwaga. Jeżeli będziecie łowić na szkierach, szczególnie w miesiącach maj-czerwiec, zabierzcie ze sobą choinki śledziowe. Warto!!! W tych miesiącach, na takich łowiskach przebywają ( przeważnie na głębokościach 7-18 metrów) olbrzymie stada śledzi.

Poświęcicie trochę czasu na łowienie tych ryb, zobaczycie to też niezła frajda, a świeżutki, smażony na patelni śledź....mmmmm..niebo w gębie!
Powodzenie na wyprawach do Szwecji.

Do następnego razu, Tomek "Strachu" Straszewski


P.S. Pamiętajcie o dokładnym zapoznaniu się z regulaminami i zasadami łowienia na tamtejszych łowiskach.
W znaczący sposób różnią się od naszych krajowych (na korzyść ryb i całego tamtejszego środowiska). Zachowajcie wokół siebie (na lądzie i na wodzie) porządek i zachowujcie się jak na kulturalnych i cywilizowanych europejczyków przystało.


Komentarze   

Longin
# Longin 2013-06-26 12:45
Ja jadąc do Szwecji zabieram cały swój majdan spininngowy. Wychodzę z założenia, że lepiej nosić niż się prosić. A po drugie nie za bardzo się to nosi.Po przyjeżdzie na miejsce przenoszę wszystko do łodzi,a zabieram w dniu wyjazdu. Nic nie ginie! To nie Polska. :-)
geddy
# geddy 2013-06-26 14:26
A ja ze smutkiem czytam takie artykuły. Utarło się że... no właśnie jak w tytule "Na drapieżniki to.. do Szwecji" albo Norwegii. A u nas to złe wody? świetne wody, nie gorsze warunki mamy a nawet czasem lepsze. W czym więc problem? W nas samych, idiotycznych limitach (kto tyle przeżre) braku górnych widełek i ogólnie kulturze i etyce wędkarskiej której zwyczajnie NIE MA.

Jakby ludzie dali odpocząć szczupakowi na 3-4 lata to będziemy mieć szczupakowe eldorado bo ta ryba ma niesamowite przyrosty u nas, tylko z nia jest taki problem, ze zanim urośnie i się rozmnoży dostaje w łeb... to zresztą tyczy się kazdej innej ryby, ewentualnie czas na odnowienie populacji moze być dłuższy.

A widać ze się da tylko nie potrafimy wyciągać wniosków - np Wersmina, czy wysyp lipieni po wprowadzeniu zakazu ich zabierania o którym niestety tylko czytałem bo w tym drugim przypadku zakaz zabierania lipienia komuś przeszkadzał i wszystko wróciło do "polskiej normy"
Ania
# Ania 2013-06-26 18:30
Cytuję geddy:
A ja ze smutkiem czytam takie artykuły. Utarło się że... no właśnie jak w tytule "Na drapieżniki to.. do Szwecji" albo Norwegii. A u nas to złe wody? świetne wody, nie gorsze warunki mamy a nawet czasem lepsze. W czym więc problem? W nas samych, idiotycznych limitach (kto tyle przeżre) braku górnych widełek i ogólnie kulturze i etyce wędkarskiej której zwyczajnie NIE MA.

Jakby ludzie dali odpocząć szczupakowi na 3-4 lata to będziemy mieć szczupakowe eldorado bo ta ryba ma niesamowite przyrosty u nas, tylko z nia jest taki problem, ze zanim urośnie i się rozmnoży dostaje w łeb... to zresztą tyczy się kazdej innej ryby, ewentualnie czas na odnowienie populacji moze być dłuższy.

A widać ze się da tylko nie potrafimy wyciągać wniosków - np Wersmina, czy wysyp lipieni po wprowadzeniu zakazu ich zabierania o którym niestety tylko czytałem bo w tym drugim przypadku zakaz zabierania lipienia komuś przeszkadzał i wszystko wróciło do "polskiej normy"

Pod tą wypowiedź i ja się podłączę. Smutne jest mi czytać jedź za granicę tam jest. I wkurza mnie że każdy niby wie że dając ledwo wymiarowej rybie w łeb jej nie będzie a mimo to zabiera niszczy, śmieci, kradnie i tu włącza mi się agresor na takich.
Łowię w tym sezonie na jeziorze z moich dziecięcych lat. Piękna woda, pachnąca wielkimi zębaczami rodem ze Szwecji. Były ogromne szczupaki- były, bo teraz to tylko legenda. Strażnicy i stowarzyszenie robią wszystko aby pilnować dorybiać i efekt i tak szajki skuszone rybami walą czym się da. Pozostały bardzo nieliczne szczupaki powyżej wymiaru i masa niewymiarków ale cieszyć się co nie ma, bo biorą a jak biorą to i je biorą. Smutna rzeczywistość.
Zander96
# Zander96 2013-06-26 18:56
Niestety u nas bardzo ciężko już nawet o wymiarowe szczupaki. W tym roku z około 30 złowionych 2 miały marne 50cm...smutne trochę;)
Wiem Aniu, że u Cb Aniu jest chyba podobnie. Jedynym u mnie łowiskiem gdzie można jeszcze "regularnie" łowić ładne szczupaki to Wisła, lecz z roku na rok jest co raz gorzej ;(
Strachu
# Strachu 2013-06-27 10:13
Raaany! Ale się smutno zrobiło. ;-)
Zgadzam się,że nasze polskie realia nie rozpieszczają,mówiąc delikatnie. Dla mnie Szwecja to też niesamowite krajobrazy i przyroda, połączenie lasów iglastych, wody i skał. Ta egzotyka też przyciąga, nie tylko ryby. Warto tam pojechać.
Zjeździłem kawał Polski i to co my mamy absolutnie nie jest gorsze od innych krajów europejskich. Ba!! Myślę,że wielu przypadkach mamy większe skarby fauny i flory niż w innych krajach. Problemem u nas jest jednak ochrona i zarządzanie tymi jakże cennymi zasobami.
Chyba muszę znów napisać coś w stylu "Jeden taki dzień" żeby trochę Was rozśmieszyć.. :-)
Jarecki
# Jarecki 2013-06-27 10:17
Napisz, napisz! Może "Jeden taki sezon" :lol:
Strachu
# Strachu 2013-06-27 10:24
He,he,he.. Mam coś już w przygotowaniu, panie kierowniku, rezyseze :P
Jarecki
# Jarecki 2013-06-27 10:27
Już się boję co Twoja pokręcona fantazja spłatała...
jurek-strażnik
# jurek-strażnik 2013-06-27 17:28
No pewnie że lepiej żeby polskie akweny były czyste , rybne itp.
huberciarz
# huberciarz 2013-06-30 22:41
A jakie są koszty takiej wyprawy?? Jakim środkiem transportu, ile osób ??

Nie masz uprawnień do komentowania. Zaloguj się