Penn Slammer III

Odkąd kolega namówił mnie na wypad pstrągowy to nie wiedziałem czego mam się spodziewać i jakiego sprzętu użyć.

Fakt faktem było to kilkanaście lat temu i pamiętam to jakby to było wczoraj. O moje pierwsze wypady jak i wyniki nawet nie pytajcie, bo była to porażka
i klęska na całej linii. Ale czy na pewno? Pierwsze wypady za nim dały mi trochę do myślenia np to jak mam się nad wodą zachować, gdzie go szukać i chyba najważniejsze jakiej przynęty użyć.

PstrągPostanowiłem więc spróbować szczęścia i poznać tego sprytnego przeciwnika jakim jest pstrąg potokowy. Nie wiem ile już się naczytałem na jego temat i ile filmów obejrzałem z jego udziałem. Całe dnie albo i nawet setki godzin spędziłem przed telewizorem żeby go lepiej poznać, w jego naturalnym środowisku jakim jest woda górska, gdzie go znajdziemy i czuje się najlepiej.

Sezon na tą rybę trwa przez osiem miesięcy i w tym czasie łowi się go też na różne przynęty i w różnych miejscach. Pamiętajcie, ryba ta jest wzrokowcem a więc jest bardzo płochliwa co znaczy że jest trudna do złowienia z tego względu że rzeka w jakiej przebywa jest czysta lub krystalicznie czysta. Powoduje to że zbliżając się do jej brzegu nieostrożnie, ryba ta już wie o naszej obecności.
Płochliwość tej ryby jest niesamowita.
Możemy ją zastać w wodzie trzydziestocentymetrowej jak i w głębszych miejscach, nawet do 5m. Wszystko zależy od charakteru wody, czy będzie to rzeczka tzw ciórek czy też większa rzeka np Brda w jakiej chcemy ją łowić.
Ja swoje doświadczenie zdobywałem właśnie na rzece Brdzie gdzie można by powiedzieć że zjadłem na niej zęby. I coś w tym jest. Spryt tej ryby przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Musiałem dorównać
i dostosować żeby się do niego dobrać.

PstrągPstrąg

Podstawą jest żebyśmy byli nad wodą dla niej niewidoczni i wtopili się w otoczenie. Jak wspomniałem wcześniej potok jest wzrokowcem i zna każdy centymetr brzegu go otaczający. Widok czegoś nowego już mu daje do myślenia i powód do przemyśleń.
A więc ubiór nasz powińien być stonowany lub przypominający kolor jego otoczenia w którym się znajduje na co dzień. Nie ubierajmy nic jaskrawego czy jasnego. Polecam zieleń lub brąz to nam da na pewno przewagę nad nim, gdy go podejdziemy do jego potencjalnego stanowiska przy którym się znajduje.
Skradając się brzegiem róbmy to na kolanach lub ewentualnie trzymajmy się nisko ziemi w pozycji pochylonej gdyż większość potencjalnych kryjówek znajduje się blisko brzegu lub przy nim samym.
Pamiętajmy żeby podczas łowienia w słońcu cień nasz nie padał na wodę bo pstrąg to zauważy i brania się nie doczekamy lub go po prostu spłoszymy. Szukajmy go tam gdzie np. są spowolnienia nurtu, wypłycenia, zwalone drzewa i tzw rynny w których te największe potoki czują się dobrze i mają schronienie.

Pstrąg

PstrągPrzy wypłyceniach pamiętajmy że nawet na wodzie 0,3m potrafi stać bardzo duży osobnik tego gatunku. Nie pomijajmy miejsc gdzie gałęzie drzewa rosnące nad wodą zwisają nad nią lub wchodzą do niej.
Pstrąg uwielbia takie miejsce. Zawsze ryba ta wybierze miejsce gdzie będzie miała łatwy dostęp do pokarmu.

Na co go skusić?

Łowi się go na różne przynęty od kogutów po jigi, gumy, obrotówki, wahadłówki na woblerach kończąc.
I właśnie woblery są przynętą jaką polecam na wiosenne potoki.
Możliwość poprowadzenia tej przynęty daje naprawdę duże możliwości a różnorodność firm na chwile obecną, które je produkują jest niesamowita. Nie wspomnę tu już też o dziełach hand made które wychodzą spod rąk samych mistrzów pstrągomanii.

Jakich woblerów użyjemy też zależy od wody na jakiej będziemy łowić. Czy będą to schodzące płytko czy też ostro nurkujące i penetrujące wodę przy samym jej dnie. Czy też nawet popery, przynęta powierzchniowa, która świetnie się spisuje w sezonie letnim kiedy pokarmu w wodzie pstrąg ma pod dostatkiem.
Radzę stosować przynęty stonowane (chyba ze jest to okres zimowy to polecam też akcenty pomarańczu i czerwieni) a dokładnie rzecz ujmując imitacji rybek które w danej wodzie są głównym pokarmem tej ryby. Z własnego doświadczenia wiem ze potoki uwielbiają imitacje płotki, uklejki oraz strzebli potokowej najbardziej przeze mnie ulubionej. Ale pamiętajmy o tym by przynęta ta zawsze występowała w danej wodzie jako jego pokarm, który znajduje się jego naturalnym menu. Zwiększymy wtedy swoje szanse na złowienie jej.

Pstrąg

PstrągTrochę inaczej ma się sprawa z tymi dużymi potokami nazywanymi przez pstragarzy "grubymi" lub "profesorami" ale o nich opowiem następnym razem bo to już jest trochę inna bajka.

Wybierając się nad wodę w pogoni za pstrągami nie zapominajmy że każdy dosłownie szczegół ma znaczenie.
Życzę powodzenia i do zobaczenia nad wodą.
Może nawet właśnie nad Brdą.

Tonder Krzysztof "spinn76"



Komentarze   

Pawgas
# Pawgas 2014-04-29 06:48
Super napisane. W tym roku nie kupowałem pozwolenia na górskie ale może na przyszły się skuszę i polatam za kropkami.
geddy
# geddy 2014-04-29 07:11
Świetnie napisane, zgadzam się z tym, że pstrąga trzeba przede wszystkim podejść a potem dopiero można próbować złowić. W odwrotnej kolejności wyprawa na pstrąga nie ma szans się udać, czy to spinningowa o muchowej nawet nie mówiąc bo tam trzeba podejść często jeszcze bliżej. Brda - piękna rzeka, korci mnie żeby tam kiedyś pojechać i na pewno pojadę :D
marek j
# marek j 2014-04-30 20:52
Ciekawy artykuł z garścią porad, okraszony zdjęciami. Niech gadają co chcą dla mnie Kriss jest zawodowiec :-)
wedkarz2309
# wedkarz2309 2014-05-03 13:37
Dobry artykuł, podparty fajnymi zdjęciami - super się czytało.
Czekam na drugą część, o grubych lorbasach, bo one mnie interesują najbardziej 8)
jurek-strażnik
# jurek-strażnik 2014-05-04 14:56
Fajne fotki i ciekawy tekst, moje gratki ;-)
Ania
# Ania 2014-05-04 20:03
Ciekawy artykuł okraszony pięknymi fotkami z dorodnymi pstrągami ;)
Gratuluje :-)
ps szkoda tylko że blisko nie mam tak fajnych jak widać zasobnych w kropka wód.

Nie masz uprawnień do komentowania. Zaloguj się