Mitchell RTE

Dziś wyjątkowo napiszę o moich ostatnich doświadczeniach w połowie sandacza.


Zaczął się sezon na połów tego jak wspaniałego, grymasneggo drapieżnika. Pierwszego czerwca postanowiłem przetestować wykonaną przez siebie przynętę tj. nawinięta na haczyk (do połowu na boczny trok) sierść z dzika. Przez środek haczyka przeciągnąłem malutki twisterek koloru herbatka, z nałożonej sierści wystawał tylko sam ogonek, który wspaniale pracował w wodzie.

 

dziczy włosWraz z synem udaliśmy się na pobliski zbiornik Bukówka w celu przetestowania nowej przynęty. Zastosowałem technikę bocznego troka, wędka spinning 10-14 gram wyrzutu. Więc do dzieła "czesanie" dna różną kombinacją i zero podbić. Przeniosłem się na głębokość 10 metrów gdzie zacząłem różnymi technikami prowadzenia przynęty skusić ybe do ataku. Po chwili w momencie rytmicznego podciągania przynęty przy dnie nastąpił bardzo agresywny atak. Wędka wypięła się w pałąk, to w końcu miękki spinning i charakterystyczna praca hamulca kołowrotka. Mój syn przygotowany z podbierakiem kibicował podczas holu ryby. Jeszcze nie wiedziałem co to za ryba, chociaż zachowanie przeciwnika wskazywało, że może to być sandacz. Po około 10 minutach holu był blisko, lecz na grajacym swą pieśń hamulcu odjeżdżał. Był duży... W końcu naszym oczom ukazał się sandacz, jeszcze tylko ladowanie w podbieraku i radość ze złowionej ryby, a co najważniejsze radość, że zainteresowała się własnoręcznie wykonaną przynętą.

sandacz

Kilka pamiątkowych fotek i ryba wraca do wody. Myślałem, ze to przypadkowe branie na przynętę wykonaną z twardej sierści dzika. Następną wyprawę z synem rozpocząłem połowem na tą samą przynętę kilkadziesiąt rzutów tym razem w płytszych partiach zbiornika, dynamiczne podciąganie przynęty przy samym dnie w godzinach wieczornych. Nagle atak i znowu czuję charakterystyczna walkę ryby, syn podchodzi z podbierakiem i znowu sandacz ląduje w podbieraku.

sandacz2

Pamiątkowe fotki i do wody. Teraz już jestem przekonany, że moja przynęta z sierści dzika ma swoją moc i jest na prawdę skuteczna. Z wędkarskim pozdrowieniem

Komentarze   

Longin
# Longin 2014-06-12 10:07
Witam! Nie rozumiem tytułu? Co to są "zandery"? W języku polskim jest wystarczająca ilość słów, aby myśli przelać na papier zrozumiale. Nie trzeba go kaleczyć różnymi dziwosłowami. Myślę, że prof. Miodek byłby zgodny z tą uwagą. Tytuł powinien chyba brzmieć: Moja metoda na sandacze! Pozdrawiam. Przynęta ciekawa! :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
spinn76
# spinn76 2014-06-12 13:54
Brawo i gratulacje przynęty jak i sandaczy :-) .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
marek j
# marek j 2014-06-12 16:20
To wielka satysfakcja złowić drapieżnika na przynętę własnej produkcji- graty :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
Wodziniak
# Wodziniak 2014-06-12 17:06
Przynęta prosta jak nie wiem co, ale przy tym skuteczna jak widać, gratuluję pomysłu ;-) Czekam na kolejne zdjęcia mętnookich ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
mirasek
# mirasek 2014-06-12 19:23
Z czasem będę lekko udoskonalał przynętę i ją testował, zobaczymy jakie będą efekty ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
Mawerick
# Mawerick 2014-09-28 22:43
Super pomysł i oczywiście sowita nagroda :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież