Penn Slammer III

Chciałbym się podzielić swoimi doświadczeniami w połowie ryb spokojnego żeru na przynętę nietypową, przez niektórych już znaną tj. ryż preparowany.

Rs6300270yż kupuję najczęściej w sklepach spożywczych, nie używam ryżu wędkarskiego dostępnego w niektórych sklepach wędkarskich ponieważ po wieloletnim wędkowaniu doszedłem do wniosku, że ten ze sklepu spożywczego jest po prostu około 60% bardziej skuteczny. Jest to bardzo delikatna przynęta i wymaga zastosowania odpowiedniego zestawu i oczywiście bardzo czułego wskaźnika brań w postaci drgającej szczytówki lub bocznego telewizorka. Ja używam do tej metody wykonanych samodzielnie wskaźników brań, które są bardzo czułe i każde nawet delikatne szarpnięcie przynęty jest bardzo dobrze widoczne, przy nawet najmniejszym ruchu wskaźnika następuje skuteczne zacięcie (materiał video prezentujący wskaźniki brań i ich obsługę).

 

Nie może mieć tu zastosowania tzw. "bombka" ponieważ branie ryby nie będzie widoczne, lu prawie nie widoczne co w sposób oczywisty uniemożliwia zacięcie ryby w odpowiednim momencie. Zestaw podstawowy na skuteczny połów na ryż preparowany powinien składać z koszyczka zanętowego wraz z rurką antysplontaniową, przypon o długości około 20 cm o grubości od 0,10 mm do 0,16 mm i haczyka pozwalającego na założenie na niego dwóch ziaren ryżu, trzeba pamiętać o odpowiedniej technice zakładania tej przynęty na haczyk, każde inne założenie ryżu spowoduje spadanie przynęty z haczyka podczas wpadania jej do wody, ja używam haczyka nr 8 (materiał video zakładania ryżu na haczyk).

Zanęta najlepiej lekka i pracująca tuż nad dnem w kolorze dna. Po prawidłowym wrzucie zestawu do wody ryż na naszym zestawie ryż na naszym zestawie odrywa się od dna i pracuje nad nim na przyponie co sprawia, że przynęta jest bardziej atrakcyjna i widoczna. Zdążyłem się przekonać, że ta przynęta jest skuteczna na ryby gatunku płoć, leszcz, jaź, lin, karaś, karp, amur itp.

993773530961030302560534918838n93375055587161761252116543495nimg201404061600291234

Przynęta sprawdza sie w porze dziennej i nocnej i naprawdę może dostarczyć nam wielu wędkarskich wrażeń podczas połowu i mile zaskoczyć.


 

Komentarze   

Gilbert
# Gilbert 2015-08-17 13:35
Przynęta znana od lat, nie próbowałem jej nigdy, jest bardzo delikatna. Szybko mięknie na haczyku ale widać że na wszystko jest sposób. Piękne ryby złowione na niepozorne ziarenka :-) tylko pogratulować !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
mirasek
# mirasek 2015-08-17 13:48
Metoda ta zainspirowała mnie. Przy właściwym zakładaniu na haczyk, odpowiednim odczytywaniu brań ze wskaznika można sobie fajnie połowić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
Longin
# Longin 2015-08-17 15:29
Swego czasu na wszystkich śląskich zaporówkach, królował ryż "dmuchany". Łowiło się na niego wszystkie ryby spokojnego żeru. Od płoci do karpia. Trzymałem go w szczelnie zakręcanym pojemniku z dodatkiem cukru waniliowego. Też kupowałem w sklepach spożywczych. Lepszy. Najczęściej był stosowany w metodzie gruntowej. Z "bombką" jako wskaźnikiem brań! Nikt wtedy nie znał drgajacej szczytówki i innych tego typu wskaźników. Teraz raczej zapomniana przynęta. Ryby brały zdecydowanie. Niejednokrotnie "bombka" waliła o kij.Z zacięciem nie było problemu. Muszę do niej wrócić! :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
raparapa
# raparapa 2015-08-18 07:40
ale zawsze do ryżu dodawałem jednego białego,była to tzw.przybitka.Na cienkim haczyku z okrągłym kolankiem zaciągałem aż na żyłkę ryziki i brały KARPIE
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
Longin
# Longin 2015-08-18 12:20
:D :D :D Robiłem tak samo! :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
19jurek56
# 19jurek56 2015-08-18 17:18
Myślę że równie skuteczne jest"ziarko" styropianu, tez podnosi przynetę, nie namoknie szybko, sprawdziłem wielokrotnie, m.in., na kanale w Połańcu, ale to tez zapewne nie nowina!!! ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
ryzel1976
# ryzel1976 2015-08-21 15:21
Gdy łowię metodą gruntową zawsze mam na haczyku ryż preparowany -- sam lub z dodatkami typu biały robak, pinka ,czerwony robak.
Przynętę uważam za obowiązkową w moim plecaku :roll:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
glizdziarz
# glizdziarz 2015-08-22 07:56
Na Sulejowie to była główna przynęta. Żeby nie rozmiękała do słoiczka oprócz wanilii dodawało się kilka kropel oleju. Olej lekko impregnował ryż. Na hak nr 8 zakładało się kilka ziaren aż wchodziły na przypon. Zestaw był banalny jak pisze Longin. Klasyczna sprężyna przelotowa i przypon 5-10cm. Ważne było żeby po rzucie nie ciągać zestawu po dnie bo ryż spadał. Sygnalizator to oczywiście klasyczna bombka. Jak podchodziły leszcze czy duże płocie - o karpiach nie wspominając - to "pimpong" walił o kij aż miło.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież