Clash 1
Jak co roku członkowie Stowarzyszenia Spearfishing Poland rozpoczeli sezon łowiecki ... sprzątaniem dna akwenu. W tym roku wybór padł na Jezioro Ostrowskie w Przyjezierzu gdzie 16.05.2015 sprzątaliśmy dno wschodniej części jeziora.

podwodni
Wybór akwenu nieprzypadkowy - na skutek działalności kopalni odkrywkowej w Kleczewie poziom tego jeziora (i wielu okolicznych) znacznie się obniżył w ostatnich latach. W przypadku Jeziora Ostrowskiego aż o 1.7 metra. Spowodowało to na większości linii brzegowej odsunięcie pasma roślinności przybrzeżnej (trzcin) od wody w takim tempie, że nie nadąża ona 'za wodą' Żal patrzeć na wyrastające z suchej ziemi trzciny, w których o tej porze roku powinno tętnić życie związane z wodą. Na skutek tego na dużej części linii brzegowej żyjące w jeziorze ryby pozbawione zostały strefy potrzebnej do rozrodu - tarła i schronienia narybku. Postanowiliśmy pomóc tej wodzie tak jak potrafimy...


Podczas sprzątania zostały także znalezione pod wodą i zgłoszone dzierżawcy 4 sztuki kłusowniczych więcierzy.
24 maja 2015 odbyło się edukacyjne sprzątanie dna akwenu Stawiki w Sosnowcu. Była to akcja proekologiczna i wizerunkowa zorganizowana edukacyjnie tak trochę w stylu skandynawskim - skoro często trudno dotrzeć do dorosłych to nauczmy szacunku i rozumienia środowiska naturalnego najmłodszych.

Była więc część edukacyjna dla dzieci, gdzie dzieci rysowały podwodne życie i to jak można mu pomóc sprzątając pod wodą. Mogły tam także wysłuchać opowiadań o tym jak żyją razem ze sobą wodne żyjątka i dlaczego są nam wdzięczne za takie akcje i dlaczego należy dbać o środowisko, w szczególności wodne. Z tymczasowego pomostu dzieci mogły przyglądać się rodzinie łysek (para z trójka piskląt), które kompletnie się nie bały ludzi i zajmowały sie samym sobą. Drugi motoponton na wodzie był pontonem edukacyjnym - każdy rodzic z dzieckiem mógł do niego wsiąść i skorzystać z przejażdżki po jeziorze podczas której oglądali podwodne życie i akcję sprzątania z góry. Osobną częścią była część zabawowa - dmuchana zjeżdżalnia, na której dzieci szalały ile sił mimo pochmurnej pogody:


W wodzie sprzątali nurkowie butlowi i nurkowie swobodni (łowcy podwodni). Po raz kolejny okazało się, że nurkowie swobodni są w tym o wiele lepsi i wydajniejsi :).  Z powierzchni odbierał nasz 'urobek' WOPR.

Również w maju tego roku podwodni łowcy brali udział w wielkiej corocznej akcji sprzątania Jeziora Dominickiego.

Jezioro Lubikowskie położone w woj Lubuskim to jedno z najczystszych i najpiękniejszych jezior tej części Polski. Jezioro to charakteryzuje się krystaliczną jak na polskie realia wodą i bardzo bujnie rozwiniętą roślinnością w strefie litoralu. Już wczesnym latem spotkać tam można ogromne kolonie gąbek słodkowodnych. Łąki ramienic sięgają w tym jeziorze aż do głębokości rzędu 6-7 metrów. Wśród nich ukrywają się bardzo licznie zamieszkujące to jezioro liny i węgorze. Ukształtowanie dna tego dużego jeziora jest urozmaicone - pomimo znacznych obszarów głębin, nawet daleko od brzegów występują rozległe wypłycenia tętniące życiem roślinnym i zwierzęcym. Jezioro posiada także bardzo ciekawe zatoki i wypłycenia w okolicach wyspy.

Od 2013 roku Jezioro Lubikowskie jest udostępnione przez PZW Gorzów Wielkopolski do uprawiania łowiectwa podwodnego. Od tego czasu nie zanotowano tam żadnego złamania regulaminu łowiska przez uprawiających tę aktywność łowców. Łowcy znajdują tam i zgłaszają kłusownicze sieci. Cenne wędkarsko gatunki ryb zostały objęte dla łowców podwodnych ochronnymi wymiarami widełkowymi, natomiast gatunki ryb uznane za niepożądane zostały bez limitów i wymiarów ochronnych. W ten prosty sposób pogodzono interesy wędkarzy (środki na zarybienia, eliminacja kłusownictwa sieciowego,możliwa eliminacja z akwenów gatunków niepożądanych) i interesy łowców podwodnych (możliwość legalnego uprawiania ich pasji). PZW Gorzów Wielkopolski szybko zrozumiał to, że wobec rozwoju mało popularnej dyscypliny jaką jest łowiectwo podwodne najlepszym działaniem będzie udostępnić dla jego uprawiania część swoich jezior. W ten sposób PZW ma kontrolę nad uprawiającymi ją w regionie osobami, a
same połowy ryb przy pomocy kuszy są ujęte w karby przepisów i uprawiane w zgodzie z nimi i co najważniejsze legalnie, rejestrowalnie i za opłacaniem zezwoleń.

W czerwcu 2015 roku w podziękowaniu za pełne zrozumienia dla naszej pasji podejście ze strony gorzowskiego PZW jako podwodni łowcy skupieni wokół Stowarzyszenia Spearfishing Poland postanowiliśmy zainaugurować w swoim założeniu cykliczne od tego roku sprzątanie dna Jeziora Lubikowskiego. Niektórzy z nas lubią tutaj wracać, zakochali się w podwodnych krajobrazach jeziora. Lubią tutaj spędzać czas godzinami w wodzie pływając z kuszą, ale i także z kamerą - bo łowiectwo podwodne to nie tylko podwodne polowania kuszą na ryby. Łowiectwo podwodne to przyjemność pływania z kuszą, nurkowania na wstrzymanym oddechu, obserwacje, filmowanie i fotografowanie podwodnego świata, szukanie i podchodzenie ryb, poznawanie ich zwyczajów, pomaganie w ochronie gatunków zagrożonych i słabych liczebnie w danej wodzie, dbanie o czystość tej części środowiska naturalnego jakim jest woda. To także walka z kłusownictwem czyli połowem ryb niezgodnie z przepisami i bez zezwolenia wykonywanym dowolną
metodą, zarówno wędką jak i kuszą, oraz kłusownictwem sieciowym.

Tutaj można obejrzeć film pokazujący jak przebiegała nasza akcja:



W noc poprzedzającą akcję sprzątania dna grupa uzbrojona w odwagę i latarki wykonała patrol w poszukiwaniu kłusowniczych sieci. W efekcie szybko została znaleziona spora drygawica.

Ze względu na dość szczupłe siły osobowe (to pierwsza tam taka nasza akcja) została zorganizowana w ten sposób, że małe 2 - 3 osobowe grupy zostały rozlokowane łodziami w rejony jeziora, na które presja śmieciowa z reguły jest największa (skupiska pomostów, przystanie, plaże). Zebrane z dna śmieci były odbierane bezpośrednio z wody i zwożone łodziami w wyznaczone miejsce. Łodzie obsługiwane były przez członków SSR. Pod wodą pracowaliśmy jak zawsze, lecz tym razem dzięki sporym łodziom udało się podjąć z dna kilka "ponadgabarytów"

Pogoda bardziej dawała się we znaki oddziałom nawodnym niż nam ...  brak słońca i deszcz nie rozpieszczały. Szczęśliwie na zakończenie akcji delikatnie dopisało słońce i udało się nawet zrobić zdjęcia grupowe z większością biorących udział w akcji osób. Przy okazji SSP doceniło zarówno pomagających nam w akcji, jak i włodarzy wód z PZW. Później wędkarze, strażnicy SSR i łowcy podwodni usiedli i wspólnie porozmawiali na temat tego jak do tej pory wygląda współpraca łowców i wędkarzy na udostępnionych do łowiectwa podwodnego wodach Okręgu Gorzów Wielkopolski. I co można poprawić lub zmienić w przyszłości. Mamy nadzieję, że spotkamy się nad tym pięknym jeziorem ponownie za rok. Takie "zlotowe" akcje powinny się odbywać właśnie tam gdzie są potrzebne zarówno dla łowców jak i dla wędkarzy. Jezioro Lubikowskie to bardzo dobre miejsce. Miejsce, które dobrze pokazuje, że interesy obu stron można pogodzić z pożytkiem dla wszystkich po obu stronach.


W pierwszej połowie października jak co roku odbędzie się zorganizowana i koordynowana przez Stowarzyszenie Spearfishing Poland duża akcja sprzątania dna Jeziora Łagowskiego w Łagowie. W akcji będą brali głównie udział podwodni łowcy. Wspierał będzie nas WOPR i zaprzyjaźnieni nurkowie sprzętowi.

A to tylko część z tego typu akcji w tym roku. To te zaplanowane z wyprzedzeniem. Dużo więcej jest akcji spontanicznych tego typu. Prowadzonych z mniejszym rozmachem, lecz wcale nie mniej efektywnych...

 

Komentarze   

Adam
# Adam 2015-08-30 19:23
Przed śmieciarzami z plaż, kąpielisk się nie ustrzeżemy, jednak można to raz w roku posprzątać. Największą zmorą są wędkarze dlatego, że "wędkarz" wejdzie wszędzie i zostawi po sobie śmieci. Trzeba wpajać innym, że śmiecenie to obciach i oznaka buractwa. Może wtedy ludzie nauczą się zabierać śmieci po sobie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież