Mitchell RTE
O ekologii trochę...

Ryba to takie piękne stworzenie, ale dlaczego nie ma głosu, czyżby Pan Bóg ją ukarał? Tylko za co?
Rozwój cywilizacyjny i jego wymogi wiążą się z wieloma zagrożeniami dla samej cywilizacji. Dlatego też powstają różnego rodzaju formy odpoczynku na łonie natury. Rekreacja przybiera na wartości, jest to tak zwana samoobrona przed stresem i innymi chorobami, jak naukowcy nazywają. – Cywilizacyjnymi.

Wielu z nas nawet nie zdaje sobie sprawy z klasycznej koncepcji początku wszystkiego, czyli życia.

Woda. Tak woda jest obecna wszędzie i to ona i tylko ona jest nośnikiem wszystkiego co jest potrzebne do życia. Naszego, tego co lata w powietrzu i tego co pływa, jak i innych zwierząt. Zieleni teżNapisałem zieleni bo nie sposób wymieniać wszystkiego co rośnie na naszej planecie i z niej powstało. Ale jest to od zwykłej trawy do przepięknej wysokiej sekwoji... Stanowi 75% siebie w roślinach i aż  95% w nas czyli ludzi stwarza środowisko dla każdej komórki z różnych organizmów zwanymi  wielokomórkowymi.

Zatem nie od dziś wiadomo, że obcowanie z przyrodą i w niej jest lekarstwem na wiele chorób. Woda ma w tym dziale szczególne znaczenie. Oczywiście każdy z nas pragnie intymności, jednak powiem wprost, to jest trudne. Dlaczego tak jest. Środowisko to, czyli woda to charakterystyczne środowisko bo jej kompetencje w stopniu większym zapewniają różnorodność swojego menu. Boje się tylko jednego, a mianowicie tego, że my wędkarze pojmujemy go tylko w jednym kierunku, spojrzeniu, w wodzie widzimy tylko rybę. Czy to jest słuszne pojmowanie rekreacji? Za pewno też ale nie jedyne, zapewniam. Takie pojmowanie i odbiór nadziei na izolacje i spokój to raczej irracjonalizm i nieświadomość o istnieniu większego dobra, i odbioru bardziej wyrazistych odczuć.

Czy wędkarstwo zatem zaspakaja nasze pragnienia? Każdy z zapytanych wędkarzy powie, że tak. Tak wędkarstwo to jest to. Ile procent uprawia to hobby w krajach o wyższej kulturze społecznej, a ile u nas? Nie będę podawał procentowo i zanudzał liczbami, powiem tylko, że więcej... Więcej i lepiej. Nasze wędkarstwo czasami nie rozumie pojęcia - czas i warunki. Nie dotyczy to wszystkich, jednak ta pewna grupa ludzi nazywających się wędkarzami psuje nam statystyki a co za tym idzie cały obraz tego hobby. Psuje nasze możliwości.

Był taki czas, że pojmowaliśmy te najważniejsze cechy wędkarstwa w połączeniu z przyroda, a były to następujące czynniki:
-  Przyjemność przebywania na powietrzu, samo łowienie, podziwianie przyrody, pozbywaliśmy się napięć związanych z codziennością, a potem siadali w domowym fotelu i mieli co opowiadać z kolega po kiju.
Jednak kiedy to było, ja już zaczynam zapominać te czasy, nie było tylu wędkarzy, takiego jak dziś sprzętu, tylu różnych łowisk włącznie ze specjalnymi. Łowiło się na dzikich stawach, czystych jeziorach i rzekach. Były to ekosystemy rzeczywiste. Presja jaka jest dzisiaj nie tylko psuje ale wręcz niszczy.
Możliwości produkcyjne przyrody kończą się tam gdzie człowiek zrobi krok., nie zdając sobie sprawy z sytuacji pracuje na to by przestała istnieć. Co miało na taki obraz wpływ, na pewno wzrost ludności a za tym presja, zanieczyszczenie wód, czyli niedbalstwo państwa i jego przemysłu, nas samych też, jak i rozwój turystyki. W krajach wysoko rozwiniętych ten problem rozwiązano, zaczęto preferować łowiska specjalne. Za które trzeba słono płacić i jeszcze w dodatku słono płacić. Czy nas stać na takie plany ? Powiem krótko - nie. W naszej mentalności nie ma czegoś takiego, że muszę za coś płacić jak jestem w związku to i za co, jak płacę.

Tak płacisz i masz wolny dostęp do wody, ale dlaczego jej nie szanujesz, nie szanując otoczenia okazujesz, że nie masz szacunku sam dla siebie.   

Bernard Shaw powiedział. Może nie dosłownie ale znaczenie te same.

- Nauczyliśmy sie latać jak ptaki. Potrafimy pływać pod wodą jak ryby, teraz przyszedł czas by nauczyć sie żyć jak ludzie.

Nic bez nas - a to już moje słowa a może nie moje ale znane. Pamiętajmy więc:
Przyroda to i my.


Nie masz uprawnień do komentowania. Zaloguj się