Mitchell RTE

Białko to jest broń na rybkę a co jak co ale kastery nie ruszające się na haczyku, mają w sobie sporo białka.

Osobiście kiedy robię sobie kastery, to zawsze zwracam uwagę na kolor, kiedy w swej przemianie staje się złoty, wtedy zabieram na brzeg wody.

 


Jak to robię -  Kupuje np. 1,2 l białych robaczków i trzymam w ciepłym kilka dni, no trzeba patrzeć inaczej mówiąc doglądać.

kasteryRóżnie też się przetwarzają ,od czego to zależy nie wiem jednak zawsze zaczyna się od beżu do bardzo ciemnego brązu. Nie wolno jednak przegapić jednej zasadniczej rzeczy a mianowicie nagłówka. Ja to tak nazywam. Kiedy kaster już jest dobry, na części górnej pokazuje się taki czarny szpicel i wtedy jest najlepszy. Dlaczego o tym pisze, ano dlatego że te stare są bardzo lekkie i nie toną i znosi je na powierzchnię z łowiska. Tych nie wybieramy na haczyk, czy do nęcenia ale nie szkodzi wrzucić bo kto by się tam bawił w wybieranie jeżeli mamy ich sporo. Takie tez są jednak bardzo dobre na haczyk, a powiem wręcz doskonałe stanowią i są wyśmienitą przynętą.

88021304A teraz trochę technicznych spraw związanych z hodowlą i przetwarzaniem.
Kiedy kupujemy białe lub pinkę tak na prawdę nie zwracamy uwagi, na jej czas czyli wiek a jest to ważne. Jak ocenić czy robaczek jest świeży czy stary, czyli już bliski przetworzeniu w kastera. Na ogół to widać, po takiej czarnej kropce która przesuwa się w górę, co stanowi w kasterze później ten czarny szpicek o którym pisałem powyżej. Ta kropka to oznaczenie wieku ( dni ) robaczka. Nie chciałbym aby jak to nie raz się dzieję że jedziemy na dwa czy trzy dni nad wodę, jest ciepło i zamiast robaczków większość jest już w fazie przetwarzania.
Kupujmy zatem białe czy pinkę, kiedy ta kropeczka ( plamka pokarmowa, taka plamka czym czarniejsza tym lepiej ) jest jak najniżej.

Pierwsza zasada
- w lecie łatwiej się przetwarzają w zimie trudniej, czyli dłużej ale jeżeli je mamy w ciepłym pomieszczeniu, to jest dobrze a mowie o zimie, bo z lodu też bardzo dobrze poławia się leszcza. Czas, kiedy kupić - Kiedy mamy zawody to zawsze około 6 dni przed, tylko pamiętajcie o ich stanie czyli o kropeczce. Tu tez moje ostrzeżenie przed przyspieszeniem, nie wolno i nie opłaca się.
Niech komuś nie przyjdzie do głowy by podgrzewać bo wtedy to odniesie odwrotny skutek. Wszystko musi mieć swoje miejsce i czas. Co do miejsca to polecam płytka tackę z trocinami suchymi, tu zaznaczam że suche by robaki nie były mokre, bo wtedy narobimy karłów, czyli małych pomarszczonych kasterów. BE. Na te trociny wsypać białe. Nie może być za gruba. Ważny tez jest odbiór kasterów, na bieżąco, czyli kiedy jest już ich trochę przesiewamy i pozostawiamy same białe, wsypujesz na sito i białe wychodzą a kastery pozostają i od nowa .

Jak przechować - ja osobiście zawsze wsypuje do plastikowego pojemnika, bez przykrycia ale na chłodnej podłodze np. kamiennej czy w łazience na płytkach jeżeli nie mamy podgrzewanej podłogi, i nie za dużo bo poczwarka -kaster też oddycha -musi, nawet jeżeli żona pozwoli nam trzymać je w lodówce. Zapinamy a raczej wpinamy haczyk druciak i to bardzo delikatnie. 

No to dużej rybki życzę a raczej leszcza, bo leszcz za tym wprost przepada. Żyłka czasami odpływa w prawo, lewo czy się luzuje, wtedy zacinam.


Nie masz uprawnień do komentowania. Zaloguj się