Mitchell RTE
Mieszkańcy stolicy nie zawsze mają czas, aby jechać z wędką kilkadziesiąt kilometrów nad wodę. aq16W takiej sytuacji możemy wybrać się na łowiska, które mamy stosunkowo blisko miejsca zamieszkania. Jednym z takich akwenów jest Kanał Żerański. Co prawda nie przepadam za łowiskami tego typu, ale wczesną wiosną warto tam czasem zajrzeć, zapolować na okonia, grubą płoć lina lub leszcza. Niestety z wiosennej atrakcyjności kanałku zdają sobie sprawę nie tylko wędkarze.

Po wiadomości od znajomego, że nad kanałkiem ruszył się okoń, szybko organizuję się z portalowymi kumplami Kamilem i Arturem. Jako cel wyprawy obieramy „zimny port”. Boczna odnoga głównego kanału usytuowana jest między ulicą Płochowiecką i Marywilską.

aq3

Otoczenie łowiska nie jest zbyt atrakcyjne, sąsiadujące z nim stare opuszczone magazyny i wszechobecne zwałki śmieci tworzą posępną scenerię. Śmiało można by tu wykonać zdjęcia do kolejnego odcinka Mad Maxa lub jakiegoś apokaliptycznego horroru.

aq4aq5aq6

Przemieszczając się po zaśmieconym brzegu, dostrzegamy oddalających się w pośpiechu, prawdopodobnie spłoszonych przez nas trzech osobników. Robocze ubrania podejrzanych typów świadczą o tym, że wyrwali się na moment z pracy. Po chwili już dobrze wiemy w jaki sposób relaksują się nad wodą ztyrani robotą panowie. Kamil odnajduje zakamuflowany w przybrzeżnym zielsku koniec linki. Znalezisko okazuje się kłusowniczą samoróbką. Korzystając z faktu, że Łysy jest również Strażnikiem SSR, niewielki ekran zostaje wyciągnięty na brzeg i „zutylizowany”

aq1aq2

Łysy Wąż utylizuje ekran

Chęć do dalszego cieszenia się „urokami” miejscówki odbiera nam wyłowiony z wody gadżet szarpakowca. Jigową główką dozbrojoną wielką kotwicą można by wytargać z wody niewielkiego hipopotama.

aq7aq8

Wierząc w potencjał portu po upływie tygodnia jestem z powrotem nad wodą. Tym razem towarzyszą mi Bary, Norbiko i Roster. Kłusownicy również ten potencjał doceniają. Po kilku rzutach Bary zacina ich własność. Tym razem ekran jest umiejscowiony głębiej i z brzegu byśmy go nie wypatrzyli. Dzisiaj nie ma z nami Kamila więc dzwonię pod 112. Pani z dyżurki powiadamia komisariat wodny i po około 40 minutach pojawia się zmotoryzowany patrol policji.

aq9aq10

Bary zacina siatę.

aq11aq12aq13aq14aq17aq15

Ekran - 200 na 140cm

Kłusole postanowili odbić sobie poniesioną poprzednio stratę. Ekran jest dwa razy większy i tym razem nie jest pusty. W cienką siatkę zaplątały się odbywające tarło szczupaki oraz płoć i krąp. Ryby udaje się uwolnić i zwrócić im wolność. Czy przeżyją? - ciężko powiedzieć, właściwie nie wiadomo ile czasu przebywały w pułapce. Funkcjonariusz policji wyjaśnia nam, że w przypadku gdy sprawca jest jeszcze na miejscu przestępstwa a my czujemy się na siłach, możemy dokonać zatrzymania obywatelskiego. Jeśli jest to konieczne należy użyć siły. 

Zimny port nie jest opustoszałym miejscem na końcu świata. Tu zawsze można spotkać wędkarzy, wcześniej mijaliśmy spinningistów a na przeciwległym brzegu siedzą spławikowcy. Jak to jest, że w biały dzień, wręcz na wędkarskich oczach odbywa się kłusowniczy proceder? Tak niestety wygląda nasza wędkarska rzeczywistość. Jeśli sami nie zadbamy o nasze wody to nikt tego za nas nie zrobi.

Sebastian (kowson77) Kowalczyk


Nie masz uprawnień do komentowania. Zaloguj się