Clash 1
W dzisiejszych czasach spinningiści nie mają łatwego życia, nie dość, że ryb w naszych wodach jest jakby mniej to te, które pozostały widziały już chyba wszystkie sztuczne przynęty.
wahadłoWiększość wędkarzy biegnie więc do sklepu i zbroi się w potężne arsenały, które później w większości zalegają na dnie naszych skrzynek i pudeł.

Nie zrozumcie mnie źle, nie chcę powiedzieć, że nowości są złe (sam przed sezonem nie mogę odmówić sobie przyjemności kupienia nowych przynęt) raczej chciałbym zwrócić uwagę młodszych wędkarzy na nadal skuteczne przynęty „tradycyjne”. Moją podstawową przynętą na początku sezonu szczupakowego jest błystka wahadłowa i raczej nie zanosi się na to aby miało się to zmienić w najbliższym czasie. Uważam po prostu wahadło za przynętę zabójczo skuteczną i niechęć niektórych wędkarzy do błystek wahadłowych tłumaczę sobie brakiem wyobraźni. Wiem, że ciężko jest niektórym wyobrazić sobie, że kawałek lekko wygiętego metalu może być bardziej skuteczny od kolorowych „samołowiących” gum czy wyglądających niemal jak żywe ryby woblerów. Łowienia na wahadłówki trzeba się po prostu nauczyć, trzeba tej przynęcie poświęcić na początku trochę czasu a wtedy gwarantuje Wam, że nie raz zaskoczy Was jej skuteczność.

wahadlo23

Na początek przygody z wahadłówkami proponuję zaopatrzyć się w kilka najbardziej popularnych wzorów. Dobrze jak w naszym pudle znajdzie się Alga, Gnom, Mors, Kalewa. Każda z tych błystek pracuje inaczej i na początkowym etapie pomoże nam to lepiej poznać tą przynętę.

Nauka łowienia wahadłem powinna wyglądać następująco, zabieramy ze sobą na łódkę zestaw spinningowy średniej mocy (kij ok. 30gr), który dobrze czujemy. Kotwiczymy łódkę na płytkiej w miarę przejrzystej wodzie o głębokości w granicach 1-1,5m. Przydatnym gadżetem będą na pewno okulary polaryzacyjne, które pozwolą obserwować pracę przynęty. Pierwsze rzuty wahadłówką powinny być krótkie z obserwacją tego jak blacha zachowuje się podczas prowadzenia. Sprawdzamy różne prędkości, patrzymy czy dana blaszka przy szybszym ściąganiu wpada w ruch wirowy i próbujemy wychwycić najwolniejsze tempo przy którym przynęta jeszcze pracuje. Warto jest poświęcić na taką swoistą naukę kilka godzin, zmieniając co jakiś czas model blachy i powtarzając proces od początku. Zapewniam Was, że to z pozoru nudne zajęcie zaprocentuje w przyszłości.

Jeżeli chcemy skutecznie łowić blachami wahadłowymi musimy opanować sztukę jej prowadzenia na tyle by zawsze móc wyobrazić sobie jak w danej chwili nasza przynęta pracuje. Łowienie na wahadła to tak naprawdę prosta sprawa i po jednym dniu nauki jesteśmy już w stanie skutecznie posłużyć się tym niepozornym kawałkiem metalu.

szczup

Sprzęt do łowienia na błystki wahadłowe nie wyróżnia się niczym szczególnym, powinien być to zestaw, który czujemy taki, którym posługujemy się sprawnie i komfortowo. Osobiście nie lubię łowić wahadłówkami za pomocą wędek szybkich i sztywnych. Wybieram kije o średniej bardziej ciepłej akcji i mięsistym grubościennym blanku, który zapewnia duży zapas mocy. Nie chcę tutaj podawać konkretnych modeli, ale myślę, że każdy w zależności od zasobności portfela i upodobań znajdzie w sklepach wędkarskich coś dla siebie. Odwieczne pytanie- plecionka czy żyłka?- pozostawię bez odpowiedzi. Sam lubię łowić na plecionki, które dają mi maksymalną kontrolę nad blachą i możliwość wychwycenia nawet bardzo delikatnych brań. Jednak jeżeli ktoś używa szybkich i sztywnych kijów to zdecydowanie lepsza będzie dobra żyłka.

Sprzęt dobrany, pierwszy dzień poświęcony na naukę za nami więc ruszamy na wodę…

Generalnie przy łowieniu na wahadłówki najbardziej liczy się myślenie i kombinowanie (chociaż właściwie to te dwie cechy przydają się przy każdej przynęcie). Monotonne zwijanie żyłki w jednym tempie pozwoli nam złowić co najwyżej rybę bardzo aktywną, która akurat żeruje. Gdy jednak zaczniemy próbować różnych technik to brań będzie zdecydowanie więcej. Przy łowieniu na wahadłówki czujność musimy zachować już od chwili gdy błystka wpadnie do wody. Szybko wybieramy luz linki i pozwalamy przynęcie opadać do dna. Często zdarza się, że szczupaki atakują błystkę zaraz po tym jak wpadnie do wody. Pierwszym sposobem jest prowadzenie błystki w ślimaczym tempie przy samym dnie, jest to technika niesamowicie skuteczna na szczupaki. Jeżeli jednak wolne prowadzenie nie skutkuje zaczynamy kombinować.

waha5Prowadzimy błystkę szybko w pół wody czy też próbujemy łowić wahadłem z opadu do czego ta przynęta się świetnie nadaje.

Mam nadzieję, że mój tekst przekona kilka osób, które jeszcze nie próbowały aby sięgnąć po wahadłówki przynęty klasyczne aczkolwiek nadal bardzo skuteczne…

W drugiej części tekstu postaram się zaproponować kilka konkretnych modeli wahadłówek przeznaczonych na różne łowiska i ryby.

Wiesław Czajkowski

Komentarze   

kowson77
# kowson77 2011-07-14 18:05
Największego szczupaka w tym sezonie złowiłem na starą dobrą Karlinkę. Blachy wahadłowe powinny być w pudełku każdego wędkarza. Na niektórych łowiskach są zabójczą bronią nie tylko na szczupaki. Bardzo dobry tekścik, czekam na ciąg dalszy. :-)
Gilbert
# Gilbert 2011-07-19 12:59
Na mojej rodzinnej Suwalszczyźnie duże srebrne Algi są bardzo skuteczne, na przykład na jeziorach Rospuda i Wigry. Mimo że jest to rodzaj najstarszej wędkarskiej przynęty, używanej bodaj od czasów rzymskich. Na srebrne Morsy łowił mój kolega spore sandacze w Wiśle. Myślę że tak jak proponuje autor tego ciekawego opisu - przynęta to dopiero część. Cała reszta wymaga naszej pracy - czyli obserwacji w jaki sposób taka wahadłówka ma być prowadzona.
okonhel
# okonhel 2011-07-19 17:24
Ja lubię Algi 2 i 3 Polspingu srebrne i 2 i 3 Wirka złote. Nie raz ratowały honor na nieznanych łowiskach. Trzeba tylko nauczyć się je prowadzić.
okonhel
# okonhel 2011-07-19 17:24
Ja lubię Algi 2 i 3 Polspingu srebrne i 2 i 3 Wirka złote. Nie raz ratowały honor na nieznanych łowiskach. Trzeba tylko nauczyć się je prowadzić.

Nie masz uprawnień do komentowania. Zaloguj się