Abu 1

Zgodnie z tym co napisałem w zakończeniu poprzedniego tekstu pozwolę sobie pokrótce scharakteryzować ulubione i najbardziej moim zdaniem skuteczne błystki wahadłowe. Zaczynamy od absolutnej klasyki...

 

inwatalga


Alga- jest to przynęta, która powinna znajdować się w pudełku każdego łowcy szczupaków. Najbardziej lubię łowić sprawdzonymi modelami polskich firm (Polsping, Sum), które są niczym innym jak nadal produkowaną klasyczną Algą, taką samą jak przed laty. Jest to bardzo ciekawa błystka, dość mocno pracująca i łatwo wyczuwalna na kiju. Zaletą Algi jest jej uniwersalność, świetnie pracuje w opadzie, można ją prowadzić zarówno szybko jak i bardzo wolno. Bardzo skutecznym a jednocześnie prostym sposobem prowadzenia błystki jest łowienie „kombinowane”.
Po tym jak przynęta wpadnie do wody od razu zamykamy kabłąk i na napiętej lince kontrolujemy jej opadanie. Blachę prowadzimy miękkimi, długimi skokami od czasu do czasu kładąc na dnie. Nie jeden raz zdarzy się, że w chwili poderwania błystki z dna zanotujemy niemal sandaczowe kopnięcie, ale też wiele brań to będą ledwie wyczuwalne skubnięcia. Jeżeli chodzi o Algę to ograniczam się tylko do dwóch kolorów srebro i miedź. Są to zdecydowanie najlepsze barwy błystki i nie ma potrzeby noszenia ze sobą kilogramów „żelastwa” w wielu kolorach.
Alga to również świetna przynęta na okonia, dziś w dobie bocznego troka trochę zapomniana, ale nadal skuteczna. Jeżeli uda się Wam kupić blaszkę w numeracji 0 to radzę wypróbować ją na żerujących w lipcowy wieczór przy powierzchni garbusach.

W ostatnich latach moją tajną bronią na zarośniętych letnich łowiskach jest duża Alga nr3 wykonana z o połowę cieńszej niż w oryginale blachy. Przynęta ta opada bardzo powoli i wystarczy, że nad zielskiem mamy 50cm wody by dało się już normalnie łowić.

gnom

Gnom- to kolejny klasyk. Z tego co zauważyłem jest to jedna z ulubionych przynęt doświadczonych mazurskich wędkarzy. Blacha o dość oszczędnej pracy (słabo wykrępowana) idealna do powolonego, żółwiego tempa prowadzenia w okolicach dna. Co ciekawe Gnom jest (był?) również jedną z przynęt często używanych przez sumiarzy na dużych rzekach (Wisła, Narew, Bug). Jest to błystka która, dzięki dość dużej powierzchni daje się prowadzić wolno również w nurcie, dlatego też niejeden rzeczny szczupak miał okazję posmakować Gnoma.

morsy

 

kalewa

Mors- przynęta, która znajdzie o wiele więcej zastosowań niż dwie opisywane wyżej. Oprócz typowo jeziorowego szczupakowania Mors potrafi zaskoczyć swoją skutecznością podczas wieczornego wypadu na rzeczne sandacze czy bolenie. Jest to blacha, którą można prowadzić szybko pod powierzchnią, ale też i przy dnie w czym pomaga dość spora masa własna. Zaletą wahadłówek przy rzecznym łowieniu jest to, że w tej chwili są to przynęty rzadko spotykane i czasem warto zamiast kolejnej gumy wyjąć z pudła klasycznego srebrnego Morsa i posłać go do wody w poszukiwaniu wieczornego sandacza.

Kalewa- jest to jedna z ciekawszych błystek wahadłowych. Tym co odróżnią ją od innych jest jej bardzo interesująca praca. Kalewa w nurcie rzeki pracuje blisko powierzchni i to nawet przy dość wolnym prowadzeniu. Przynęta ta bywa chętnie atakowana przez wieczornego sumka szczególnie polecam blachy w rozmiarze 2 lub 3. Jak dla mnie jest to często ostatnia deska ratunku przy połowie szczupaków. Błystka pracuje nieregularnie, idealnie naśladując chorą rybkę, gdy będziemy ją prowadzić ze zmiennym tempem czasem zdarzy się jej nawet wpaść w ruch wirowy. Przynęta ta jak na wahadłówkę robi w wodzie całkiem sporo szumu. Osobiście najwięcej brań mam na tandem Kalewa nr2 z 8 centymetrowym herbacianym twisterem na kotwicy. Już nie raz przekonałem się co do skuteczności w ten sposób zbrojonej blachy.

Wydra- mocno wydłużona a jednocześnie głęboko wykrępowana blacha o łatwo wyczuwalnej na kiju pracy. Głównie do zastosowań szczupakowych, przez niektórych wędkarzy uważana za jedną z najlepszych błystek. W moim osobistym rankingu przegrywa jednak z blachami przedstawionymi wyżej.

Cyklop- blacha na którą mało łowię, ale z jednego tylko powodu. Zanim zdecyduję się przetestować Cyklopa to pierwszeństwo mają wszelkie Algi, Gnomy,Morsy i inne Kalewy... Błystka to jeden ze szczupakowych klasyków, ładnie lusterkuje przy każdym tempie prowadzenia, nadaje się również do łowienia w opadzie.

 wydra

Celowo w tekście tym skupiłem się jedynie na najbardziej popularnych „klasycznych” modelach blach. Mam nadzieję, że uda mi się zachęcić kilku wędkarzy do spróbowania swoich sił w łowieniu na wahadła. Jak powiedział kiedyś pewien mądry wędkarz „nie wahaj się wahać...”

cyklop

szczupy

Wiesław Czajkowski

Komentarze   

kamil90
# kamil90 2012-02-03 11:13
Zgadzam się z tą wypowiedzią gdyż błystki wahadłowe są najlepsze i najskuteczniejsze :)
na każdą z wypraw spiningowych zabieram gnomy, morsy i algi, sporadycznie kalewa - zawsze na nie próbuje przez większą część połowu a już na sam koniec zakładam resztę tzn gumy woblery itp.
Skuteczność błystek, wynikająca z moich obserwacji, jest o wiele większa niż pozostałych przynęt. I każdemu bez żadnego skrępowania zawsze mogę polecić gnomy bo to jest coś wspaniałego, a najciekawsze jest to że na gnoma2 złowiłem szczupaka 15cm i drugiego za 10 minut 72cm :D :D
HANYS1954
# HANYS1954 2014-11-23 23:36
Cóż, ciekawe to co opisałeś, zastosowanie blach przy opadzi. Osobiście nie mam szczęścia do sandaczy, ale może. Jak dla mnie metoda troche z kosmosu, postaram sie jednak sprawdzic, mieszkam pod Paryzem we Francji , i jesli mozesz prosze napisz do mnie -pozdrawiam i polamania kija

Nie masz uprawnień do komentowania. Zaloguj się