Spider Wire 1
Po lichutkim w ryby kwietniu więcej sobie obiecywałem po majowych wypadach na łowisko. Długi weekend były świetną okazja do zapolowania na wreszcie przyzwoitą rybę. W tygodniu poprzedzającym łowienie wrzuciłem w łowisko trochę kulek i pelletu. Nie mam zwyczaju nęcić dużymi ilościami zanęty-wrzucam jednorazowo ok.15 kulek i parę peletów. Nęciłem 2 razy. I pełen nadziej pojechałem pierwszego na łowisko. Ponieważ nie jest to daleko, więc pojechałem swoim rowerem.

Cały majdan mam tak spasowany,że mieści mi się w sakwach na bagażniku. A wędki  i podbierak,podpórki i sygnałki w pokrowcu na plecach. Niestety to nie był ten dzień, więc może drugi
ego maja będzie lepiej? Drugiego pojechałem dopiero po 12 bo rano pogoda mnie postraszyła.Więc popołudniowe łowienie wypadło.

Czytałem w jednym wydawnictwie porady doświadczonych karpiarzy, którzy radzi na wiosen
ne karpie stosowanie małych kulek. Nie dipowanych, takich 10-12 mm. I na jeden zestaw  założyłem kombinację takiego rozmiaru z połówek kulki tonącej i pływaka. Tonące robiłem niedawno i nie były jeszcze całkiem twarde. Na tym zestawie założyłem sprężynę z dociążeniem 40 gram. Haczyk 4. Drugi zestaw zmontowałem natomiast całkiem inaczej.Ciężarek przelotowy 80 gram,haczyk 2 i bałwanek z 18.
 Zdj_cie046
Kulki wymoczone w big shocie. Pogoda się ustabilizowała, było całkiem znośnie, ale brań nie było. Na wędce ze sprężyną czasem coś trąciło bo sygnałek zajęczał, ale tak bez przekonania. Na sprężynę zrobiłem zanętę z method mix Karp Fana. Postanowiłem sprawdzić tą mieszankę, bo czytałem o tej firmie i spotkałem w sklepie akurat. Jest w tej zanęcie kukurydza, konopie i mikro pellet.Kuleczki to wanilia. Z mixu 50/50 Marcela i z Jego wanilią dodaną do ciasta.
to smierdziuchy.Miałem też pastę z granulatu karpiowego,ze zmielonymi szprotkami i z dodatkiem kozieradki. Według przepisu Pawła Szewca.czasem jest to doskonały wabik na słabo gryzące rybki.

Wystrzeliłem z procy trochę kul z pasty na zestaw ze smrodkami. też coś się kręciło koło  tego zestawu,ale nie brało. Po dwóch godzinach ściągnąłem zestaw i założyłem koraliki z kulek i pelletu.Na nici rozpuszczalnej wiążę połówki kulek i pellet,zaczepiam na hak i po zarzuceniu mam zanęcone punktowo. Zastanawiałem się jak długo posiedzieć,może i dziś nic nie złowię?
Dzwonił kolega Hubi z pytankiem jaki wynik więc mu powiedziałem,że kicha tak jak u niego na rzece. W sąsiedztwie pojawił się wędkarz-przynajmniej będzie z kim pogadać.wymieniliśmy -jak starzy wędkarze cały zestaw narzekań na
Na 18 sygnałek trochę poważniej się odezwał -bombka troszeczkę się podniosła.Za chwilę znowu,więc czekam.jeszcze troszkę i koniec.a za moment powoli opadła.W takich sytuacjach nie wiadomo jak się zachować,zacinać czy czekać na mocniejsze pociągnięcie.Ja poczekałem.I za chwilę miałem do siebie pretensje ,bo było po braniu.

Po 10 minutach znowu zapiszczało.bombka powolutku,małymi skokami szła do góry,aż doszła do kija i plecionka zaczynała się naciągać.Wtedy zaciąłem.Ale się wywalił pięknie:)Jeszcze takiego akrobaty nie miałem na kiju.po minucie wiedziałem,że nie jest mały. Przybiegł wędkarz z miejscówki obok i z podbierakiem poczekał jak karpia podciągnę do brzegu.Nie ma jeszcze roślinności więc nie miał się gdzie zatrzymać i po 10-15 minutach był w  zasięgu.Jeszce trochę po wywijał i został podebrany.nie całe 80 cm.Wreszcie sensowna sztuka.

Zdj_cie049
Ciekawe,że w majowy weekend zeszło roczny tez miałem ładnego karpia.Tamten to był taki trochę mutant-nie za długi,ale prawie jak piłka-we wszystkie strony taki sam:) Moje wędki podczas tego łowienia to na 18- Konger Vega Team Karp 390,3lb,a ze sprężyną Triana 360,80 gr.
Obie to teleskopy. Młynki-Cormoran Big Ben Uk 10pi 5000 a na lżejszej B.King Fishing Ferrari 60.
Na obu nawinięta plecionka Robinsona Power-z metra. Złowiłem tego Karpia o godzinie 16.Potem już nie było brań i zwinąłem się .Poszedłem pogadać ze znajoma załoga ,która własnie przyjechała na noc.wymieniliśmy się trochę kulkami.Rano mieli 60.Nie był to zły dzień.
Życzę kolegom podobnych wrażeń .


Komentarze   

mistrz_makabry
# mistrz_makabry 2010-07-01 19:07
No pięknie.Pozazdrościć i pogratulować.
Super wszystko dokladnie opisaleś.
Pozdrawiam i stawiam 5+.
kowson77
# kowson77 2010-07-01 20:03
Miło poczytać wreszcie coś o karpiach :) Mi wiosenne zasiadki przeszły jakoś obok :(
*****
norbiko
# norbiko 2010-07-01 20:26
Wstyd się przyznać lecz mi też wiosna w rybobraniu łaskawa nie była i jedna zasiadka bez żadnych efektów pozostawiła niedosyt którego ciężko będzie zapomnieć.
Coś mi się wydaje kolego Jacku że wybiorę się do tej Twojej Częstochowy i razem pokarpiujemy, co ty na to?
Za tekst i ryby oczywiście najwyższa nota
*****
spines21
# spines21 2010-07-01 22:22
coś trzeba wymyślić,żeby połowić karpiki.tak jak mówiłem wcześniej fajnie by było zrobić zasiadkę w Ostrowach.
myślę,że lepiej pod koniec lata,coby mniej wędkarzy było.dogadamy sprawę i damy czadu 8)
rooster
# rooster 2010-07-02 08:53
No to trafił Ci się "akrobata" :-) 80 cm. karpik to już ładna rybka, dostarczył trochę wrażeń podczas holu. Brawo, więcej takich i większych :-)

Nie masz uprawnień do komentowania. Zaloguj się