Mitchell RTE
Każdy z nas ma "swoją" wodę - ulubione łowisko, do którego jest przywiązany od wielu lat i do którego zawsze będzie wracał. Z taką wodą wędkarz związany jest emocjonalnie, duchowo...a ilość pływającej w niej ryb schodzi na dalszy plan. To tam najlepiej się nam wypoczywa, to tam odnajdujemy spokój i wytchnienie i to tam wracamy w każdej wolnej chwili. To tam właśnie zostawiamy swoje emocje, którymi faszeruje nas codzienność. Tam zawsze będziemy wracać, bo to nasze miejsce na ziemi. Posłuchajcie sentymentalnej opowieści Kamila "Łysego Węża" Walickiego o Wiśle, o "Jego miejscu na ziemi"....



Komentarze   

marek j
# marek j 2016-01-03 20:56
Po prostu pozytywnie zakręcony facet. Tylko dlaczego tak mało, tak postrzegających nasze hobby mamy wędkarzy ?>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
19jurek56
# 19jurek56 2016-01-04 12:13
Obejrzałem, chciał bym napisać coś mądrego, ale....., no cóż byłem świadkiem jak wedkarz, nie młody, widać że swoje już wie, pochwalił się w siatce dorodnym boleniem, a dla niego to był śliz!!!!!!!!!
Wielokrotnie łowiłem na Wiśle, na odcinku powyżej zapory we Włocławku, aż pod okręg krakowski, miejsca piękne, magiczne wprost, ale o rybę...naprawdę nie łatwo, i to co mówił Łysy, to do mnie przemawia!!!!! Rzadko biorę rybę, a ta wiślana, szczerze, nie jest najsmaczniejsza, ale klimat, niepowtarzalny. Nijak ma się wedkowanie na Wiśle do Warty, przynajmniej tam gdzie ja jeżdżę, tam się czuję tą potęgę, tą powagę królewskiej wody!!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
Krzychu82
# Krzychu82 2016-01-04 12:32
Serce pęka każdemu wędkarzowi wychowanemu nad Wisła na widok ginącej "naszej" rzeki, a dokładnie jej rybostanu. Jak tak dalej pójdzie nad wodę będziemy zabierać tylko aparat i lornetkę, a ryby będziemy oglądać tylko oczyma wyobrażni w marzeniach o rybnej Wiśle. :cry:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
Wodziniak
# Wodziniak 2016-01-04 14:09
Smutna opowieść. Rusza do głębi. Szkoda, że prawdziwa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
kamilek00
# kamilek00 2016-01-04 19:16
Ale jak ma być dobrze gdy PZW sprzedaje zezwolenia na siaty przy tak niskiej wodzie jak była w 2015 ! Wędkuję w okolicy Secemina ( Nowiny ) i wiem , że w 2015 delikwenci właśnie na siaty wyławiali 6 kg bolenie , 7 kg leszcze , metrowe szczupaki i prawie 100 kg sumy.Bo gdzie ta ryba ma się skryć ? W piach zakopać ?! Poza tym jakie to kuriozum , że my wędkarze płacimy składki PZW na zarybianie , a PZW sprzedaje rybakom licencje na odłów ,,tych" ryb , czyli zgarnie kasę 2 razy !! Dobrze nie będzie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
wedkarz2309
# wedkarz2309 2016-01-05 10:30
Smutna rzeczywistość, a zarazem... pięknie opowiedziane Kamilu.
Mam swoją Odrę, w której jestem zakochany, ale szkoda tylko, że jest ona cała uregulowana, że nie ma dzikich odcinków, jak to ma miejsce na Wiśle. Chyba tylko tego mi brakuje :-)

Co do rybostanu, to tak, jak wspomniałeś, na Odrze jeszcze wszystkiego nie zjedli i można połowić nawet sandaczy, nie wspominając o boleniach ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
santiago
# santiago 2016-01-05 11:57
Myśli i słowa wprost wyjęte z moich ust. Mam te same spostrzeżenia. Przykro patrzeć jak to co się kocha powoli odchodzi i cierpi. Dlatego nad Wisłą bywam coraz rzadziej. W moim okręgu rybaków nie ma już dawno, wędkarze są ale ryb coraz mniej...To piękna rzeka, jedna z ostatnich takich w Europie - może nawet ostatnia. Niestety wędkarz chciałby połowić bo inaczej lepiej zabrać ze sobą tylko aparat - wędki to zbędny balast. Jest źle, bardzo źle. Kontroli nie miałem tu od 2011 roku!!! Łowienie na 5 wędek to standard (grunciarze) ale skoro ryb nie ma to jakie szkody może to wywołać? Póki co wybieram sarorzecza i jeziora. Zbyt długo Wisła była dla mnie frustrująco bezrybna a nie mam zbyt wiele czasu na wędkowanie. Tak umiera legenda i wielka miłość do "mojej" rzeki...Ten film to poruszające epitafium a my wędkarze stojąc nad świeżym grobem naszej największej rzeki uderzmy się w piersi bo wielu z nas wbiło swój gwóźdź do jej trumny!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
Adam
# Adam 2016-01-05 16:32
Warto pamiętać, że Wisła, to nie tylko odcinek mazowiecki. Są jeszcze tereny, gdzie tej presji wędkarskiej nie ma, szczególnie na miejscówkach oddalonych od dużych miast i wsi. Ciekawy materiał, pomimo że brakuje mi tu ryb(Jak nigdy w produkcjach WTV).
Powodzenia Kamilu w tym nowym roku ;-)
PS. I nie wyganiaj mięsiarzy oraz kłusoli nad Wartę, bo tu się niektórzy obrażą na Ciebie :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
jurek-strażnik
# jurek-strażnik 2016-01-08 14:22
Bardzo trafna refleksja " łysy wężu " , acz to smutne , sandacza to już nie ma prawie wcale , zgadzam się z Tobą Kamilu , ja również wychowałem się na Wiśle , tylko trochę na południe . A kłusownictwo jest , było i będzie , a najgorsze to , że wędkarskie , koło Płocka sumy już trollowali na początku maja :eek: a jak były wielkie zarybienia , to na 2-gi dzień wyłowiliśmy wieczorem ponad 2 km sieci :-x To również moja rzeka , lecz jej los dużo zależy od wędkujących . Cześć Kamil .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
spinn76
# spinn76 2016-01-18 13:06
Królowa Polskich rzek Wisła.Kamilu bardzo dobrze to ująłeś.Zgadzam się tu z Tobą w 100%.Nawet nie będę tu komentował tego bo wszystko to ująłeś w filmie .Czujesz to po prostu we krwi i żyjesz tym tak samo jak Ja.Trzeba bardzo dużo czasu spędzić nad nią aby czuć to co My czujemy jak znajdujemy się nad jej brzegami.Jeszcze niekiedy dzikimi.Pozdrawiam Cię serdecznie.Tak trzymaj. Kriss.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
artur gruszka
# artur gruszka 2016-11-11 18:27
Ja zaczynam karierę wędkarza,ale trzeba przyznać że kolega ma rację.Nasze rzeki coraz bardziej są ubogie w ryby,a oni zezwalają na masowe polowy.Ten kraj jest chory,Pozdrawiam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież