Penn Slammer III
Umowa koalicyjna - fragment przemówienia w Bundestagu z dnia 17 06 2009: „Dla natury i ochrony p/powodziowej naturalne łąki i doliny rzeczne, powinny zostać reaktywowane i wszędzie gdzie to możliwe renaturyzowane.”

Efektywna ochrona przeciwpowodziowa jest bez wątpienia ochroną naturalnych krajobrazów rzecznych oraz mokradeł ze wszystkimi towarzyszącymi pozytywnymi efektami ubocznymi, tj. Ochrona wód gruntowych i ekosystemów. Rzekom należy dać znów więcej miejsca, żeby przywrócić ich naturalną dynamikę oraz powierzchnie wstrzymujące. Powstała grupa parlamentarna „swobodnie płynące rzeki”                                                                      Źródło: http://www.goeppel.de

W Polsce sytuacja związana ze strategią anty powodziową wygląda trochę inaczej. Zapraszamy do obejrzenia wypowiedzi redaktora Wędkarskiego Świata i prezesa Towarzystwa Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy Artura Furdyny



Komentarze   

maniek-pc
# maniek-pc 2011-02-25 14:11
Żeby to jeszcze chcieli zrozumieć buraki na Wiejskiej.
mateuszwos
# mateuszwos 2011-02-28 19:13
Cytuję maniek-pc:
Żeby to jeszcze chcieli zrozumieć buraki na Wiejskiej.

Maniek oni to rozumieją. Cóż z tego jak prościej wał usypać? Trzeba żeby spięli poślady i podjęli działania w odpowiednim kierunku. Tzn w przeciwnym do obecnych.
glizdziarz
# glizdziarz 2011-02-25 18:57
U nas ochrona przeciwpowodziowa to co raz wyższe waly i wyprostowane rzeki. Do tego zgoda na zabudowę terenów zalewowych. Niemców i Amerykanów nauczyly tego wielkie powodzie na Renie i Missisipi. U nas powodzie decydentów nie uczą niczego. Jedyne pomysly to wyższe waly
Adam
# Adam 2011-02-25 19:27
Dobrze że moje tereny nie są zagrożone powodziami ;)
Słyszałem że po powodzi taki gościu znalazł w piwnicy 3 szczupaki :D
Gilbert
# Gilbert 2011-02-25 19:44
Zgadzam się całkowicie ze słowami Pana Artura, ich sens nie pochodzi z jakiejś wydumanej filozofii, lecz obserwacji zdarzeń, jakie miały miejsce. Pierwsza duża renaturalizacja rzeki, o ile dobrze pamiętam, to Ren. Rzeka która była właściwie kanałem, ze zlikwidowaną siecią starorzeczy. Wiele lat temu spływałem kajakiem przez Kanał Augustowski. Widziałem wówczas zbiorniki retencyjne, przygotowane wzdłuż kanału i oddzielone od niego przepustami. Już dawno temu myślący ludzie zobaczyli problem, i stawili mu czoła. Mówiąc wprost - musi istnieć sieć naturalnych naczyń połączonych, żeby w razie nawału spływającej wody, mogła ona być "odebrana" z koryta rzeki. I jeśli tego problemu nie ujmiemy w konkretne działania, będziemy narażeni na coraz większe, tragiczne ataki "wielkiej wody". A czy można określić możliwą, krytyczną, górną granicę ilości opadów deszczu na metr kwadratowy? Nie. Z chmur leci coraz więcej wody, w coraz krótszym czasie. A pózniej nadchodzą tygodnie wielkiej suszy, tak jak to powiedziano na filmie. Klimat został bezpowrotnie naruszony.
okonek
# okonek 2011-02-26 09:59
Tu już nie chodzi o tych buraków. Jednak i my musimy sobie zdać sprawe z siły natury. Nie wszystko da się zrobić i nie wszystko trzeba zmieniać .Co nie znaczy ze nie trzeba. Ale z kim rozmawiać, i kto zrozumie. CI TAM, jak oni żyją - tylko dziś a jutro niech się nawet wali. Rzeka to specyfika. Trudna specyfika i siła. Taka zlewnia jak Wisła szczególnie. Rzeki są nieprzewidywalne.
szczezuja
# szczezuja 2011-02-27 10:41
Przede wszystkim -zakazać budowy domów w rejonach zalewowych,wydajacych takie zezwolenia obciążyć kosztami-ratowania tych ludzi.A od rzek jak najdalej z łapkami-one sobie poradzą z każdą wodą.
FanAtyk
# FanAtyk 2011-03-01 13:02
Najlepiej wyprostować rzekę, na terenach zalewowych zabudować a potem pokazywać w dzienniku ludzi ze łzami w oczach opowiadających jak to stracili cały swój dobytek. A jak każdy się tylko troszczy żeby u siebie obwałować, żeby tylko woda jak najszybciej spłynęła dalej - to potem takie skutki. Echh... głęboki PRL jeszcze w głowach naszych rządzących.
geddy
# geddy 2012-10-25 23:51
Siedzę w temacie dość głęboko. Niestety póki nie bedzie mocnego prawa zabraniającego samorządom wydawania zgód na budowanie się imbecyli na terenach zalewowych to bedzie tak dalej. W planach miejscowego zagospodarowania gmin powinien być odgórny zapis - nei wolno przy rzekach i już. Jaki to problem jest wygenerować z Numerycznych Modeli Terenu kóre ma cała Polska dane dot. potencjalnych stref zalewowych i usankcjonować je jako tereny wykluczone z zabudowy. Naturalne retencja wody (las, łąka) to jest najlepsze co może być a nie żadne prostowanie, wały itp. Nic nikomu nie da że uregulują rzekę, jak woda szybciej spłynie bo tylko zrobią problem w dole rzeki i tak w kółko do ujścia... Takie myślenie było za komuny podczas gdy na zachodzie betonowali. Teraz powinnismy wykorzystać nasze "zacofanie" i być mądrymi po szkodzie żeby takiego barbarzyństwa jak zrobili np z Renem i nie zrobić u nas...
Witek Witek
# Witek Witek 2013-01-24 22:15
Oczywiście zgadzam się w 100 %
Zapraszam do zapoznania się z poruszonym w innym miejscu tematem
http://www.pzw.org.pl/home/forum/34/2544/ballada_o_matce_ziemi
catchandrelise
# catchandrelise 2013-02-28 20:00
Dlaczego takiego głosu rozsądku nigdy nie pokażą w telewizji a ludzie na stanowiskach kompletnie nie mają pojęcia o tym za co odpowiadają i później są powodzie, ,,bo bobry zrobiły dziury w tamie''.

Nie masz uprawnień do komentowania. Zaloguj się