Do niedawna ryby, z których pobierano ikrę i mlecz musiały być po zabiegu zabijane. Dzięki wieloletnim badaniom naukowym, w tym roku po raz pierwszy zabieg jest całkowicie bezbolesny i bezpieczny dla ryb.
Tej jesieni naukowcy pobrali z ryb 350 tysięcy ziaren ikry. Podczas tarła w naturalnych warunkach przeżyłoby niespełna 2 procent narybku. Dzięki ściąganiu ikry i mleczu, a następnie sztucznemu zapłodnieniu ze stu tysięcy ziaren ikry uda się wyhodować ponad 80 tysięcy małych troci i łososi.
Dwa lata temu pomorskie trocie i łososie zdziesiątkowała wrzodzienica. Chociaż teraz ryby, które jesienią wpłynęły do rzeki są zdrowe, jest ich znacznie mniej. Ichtiolodzy i wędkarze zapewniają jednak, że wieloletnie zarybianie rzek i sztuczne rozmnażanie troci i łososi przynosi efekty.
Wiosną przyszłego roku tylko do Słupi trafi ponad 23 tysiące małych troci i łosi ze sztucznych hodowli.
Ichtiolodzy i wędkarze zarybią co najmniej pięć pomorskich rzek.
źródło: Gazeta Gdynia