Mitchell RTE
Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Karpie na tyczkę

Karpie na tyczkę 2013/02/06 23:01 #40456

  • hapeczek79
  • hapeczek79 Avatar
  • Wylogowany
  • kopacz robali
  • Posty: 24
Podzielcie się swoimi doświadczeniami łowienia karpi na tyczkę :) :)
Ostatnio zmieniany: 2013/02/06 23:22 przez Jarecki.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Karpie na tyczkę 2015/02/24 21:22 #56890

  • Jarosław
  • Jarosław Avatar
  • Wylogowany
  • kopacz robali
  • Posty: 5
No cóż nie bardzo wiem jak zacząć :P Łowię na tyczkę od dwunastu lat. Łowienie na tyczkę trzeba podzielić na łowienie na zawodach, rzeki, zbiorniki i zbiorniki komercyjne z karpiami, Łowienie rekreacyjne na rzekach i zbiornikach i łowienie tylko na komercji wyłącznie karpiowe. Na każde z tych rodzajów łowienia trzeba przygotować inny sprzęt, inne zanęty inną technikę. Na zawodach i na rekreacji karpie są sporadyczne i przypadkowe, wtedy jest zabawa, jeśli to zawody to bardzo stresująca i nerwowa. Najgorsze na zawodach jest walka z dużym karpiem, bo można być zdyskwalifikowanym za wyjście ryby z sektora, a przecież ona tego nie rozumie. :cheer:
Zupełnie inaczej jest jeśli jedzie się na łowisko typowo karpiowe z odpowiednią tyczką, osprzętem i zanętą.
No i to tyle.

Listopad-Marzec to dla mnie przerwa w łowieniu ryb. Ale wykorzystuje ten czas na przygotowanie i przegląd sprzętu karpiowego. Wymiana gum wentyli w topach co dwa. trzy lata ponieważ łowie na wentyle dodatkowo napuszczam do środka płyn regenerujący amortyzatory. Jednak obowiązkowo zawiązuję łącznik guma-żyłka ponieważ najwięcej cierpi i często się przeciera. Widać to dopiero pod lupą zegarmistrzowską. Używam gum-wentyli Sensas grubość 2mm. Wentyle maja to do siebie, że wyciągają się na 1200% Czyli guma w dwóch segmentach metr dwadzieścia wyciąga się na 14 metrów. :cheer: Do tego dochodzi zestaw trzy metry, przeważnie, chyba, że łowie na głębokich łowiskach to nawet zestaw do 8 metrów z przyponem. I teraz ciekawe jak wędka ma 13 metrów a zestaw z rozciągniętą gumą ma 19 metrów! jak tu podebrać rybę??? :cheer:
Ostatnio zmieniany: 2015/02/26 19:30 przez glizdziarz.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Karpie na tyczkę 2015/02/26 06:45 #56904

  • raparapa
  • raparapa Avatar
  • Wylogowany
  • znawca tematu
  • Posty: 468
  • Otrzymane podziękowania: 8
Jarosławie,ja już próbowałem z łódki wędkować na siódemkę z gumą.Fajne,ale nieporęczne.Jak dostałem większą płoć lub leszcza albo lina,o karpiu nie mówiąc to były kłopoty bo kolega musiał mi podbierać ryby.Na zawodach właśnie też kłopot bo można zrobić skuchę na dużej,zwłaszcza jak wejdzie karp.Miałem takie sytuacje że musiałem rwać bo wchodziła mi w sąsiednie stanowisko.Koledzy z brzegu łapią na siódemki karpie,blisko trzcin ale dużo ryb tracą.Nie mają szans jak ryba wejdzie w ziela.Ja,z łódki rzucam pod same trzcinki(czasem 0,5m) więc muszę używać kołowrotka,plecionki na przyponie(najcieńsza 0,10)i główna 0,15.bo wchodzą jak stoi się cichutko na gł.0,8 do 1.2 m nawet takie po 5/6 kilo.Trzeba zacinać jak najprędzej i nie dać wejść w ziela.No i kij,4.0 m o akcji tylko szczytowej z wytrzymałą szczytówką(najlepiej kompozyt lub wata szklana).I mam efekty.Pozdrawiam :S
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Karpie na tyczkę 2015/02/26 10:40 #56908

  • Jarosław
  • Jarosław Avatar
  • Wylogowany
  • kopacz robali
  • Posty: 5
raparapa napisał:
Jarosławie,ja już próbowałem z łódki wędkować na siódemkę z gumą.Fajne,ale nieporęczne.Jak dostałem większą płoć lub leszcza albo lina,o karpiu nie mówiąc to były kłopoty bo kolega musiał mi podbierać ryby.Na zawodach właśnie też kłopot bo można zrobić skuchę na dużej,zwłaszcza jak wejdzie karp.Miałem takie sytuacje że musiałem rwać bo wchodziła mi w sąsiednie stanowisko.
Masz rację. Łowienie z łódki na bata nawet bez gumy jest nieporęczne. O wiele lepsza do holu i manewrowania jest bolonka lub odległościówka. Co kołowrotek to kołowrotek. :cheer:
Tutaj jednak chciałem się skupić tylko na łowieniu karpi i dużych ryb na tyczkę. Szkoda, że nie ma chętnych do wymiany poglądów i doświadczeń.

Wracając do rozważań na temat łowienia karpi na tyczkę przy pomocy wentyla. Wiadomo, że przy długości tyczki 13 metrów a wyciągniętej gumie na 12 + zestaw z przyponem 5 nie da się normalnie podebrać ryby, chyba, ze przy pomocy drugiego wędkarza a samemu odejść od brzegu 10 metrów.
Są jednak sposoby skoro wymyślono wentyle sposoby. Pierwszy który stosuję to łowienie cała tyczką a moja jest niesamowicie mocna. Posiadam tyczkę włoskiej firmy FLY -Primatist CARP -13m. Po 20 minutowej walce ryba jest przy brzegu na tyle aby dość długim podbierakiem ją podebrać, bo guma się "skurczy". Jest jeszcze drugi sposób. :lol:
Ostatnio zmieniany: 2015/02/26 19:29 przez glizdziarz.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Karpie na tyczkę 2015/03/02 20:38 #56964

  • Jarosław
  • Jarosław Avatar
  • Wylogowany
  • kopacz robali
  • Posty: 5
Ciąg dalszy mojego wymądrzania łowienia na tyczkę z wentylem. :cheer:

Musi być sposób skoro taką metodę wymyślono to musi być i metoda skracania „wentyla” i wędki. Nazywa się Pula Bong i też są dwa rodzaje. Pierwszy polega na wyciągnięciu korka z tylu topu i kontrolowane wyciąganie wentyla do tyłu w miare jak ryba słabnie i holujemy ją do brzegu. Drugi sposób też polega na „skracaniu” wentyla ale poprzez specjalną „dziurę” tak zwaną kluzę na dole topu. Jest to wygodniejsze i pozwala na większą kontrolę holu i oddawanie wentyla z powrotem podczas odjazdów.
Należy pamiętać aby wentyl kontrolować i albo napełniać specjalnym płynem przynajmniej dwa razy w ciągu sezonu albo przynajmniej smarować specjalnym płynem (podejrzewam, że jest to gliceryna:D) ale w konfekcji droga.
Należy też przynajmniej kilka razy do roku konserwować złącza po intensywnym wędkowaniu. Ja to robię „suchym smarem” czyli teflonem w szpraju. Przedtem jednak należy dobrze wyczyścić wędkę, wymyć w środku każdy segment i wyciorem wyczyścić w środku.
Może niepotrzebnie to mówię, bo każdy to doskonale wie ale nieraz po przyjeździe człowiek jest zmęczony i odstawia sprzęt do następnego razu a potem są ważniejsze sprawy, jak przygotowanie zanęty, zestawów, przypony a dopiero nad wodą jest problem jak wędka jest mokra i zapiaszczona.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Karpie na tyczkę 2015/03/03 14:04 #56971

  • jurek-strażnik
  • jurek-strażnik Avatar
  • Wylogowany
  • góró
  • Posty: 1808
  • Otrzymane podziękowania: 2
Cytuję Jarosław
Przedtem jednak należy dobrze wyczyścić wędkę, wymyć w środku każdy segment i wyciorem wyczyścić w środku.
Może niepotrzebnie to mówię, bo każdy to doskonale wie ale nieraz po przyjeździe człowiek jest zmęczony i odstawia sprzęt do następnego razu a potem są ważniejsze sprawy, jak przygotowanie zanęty, zestawów, przypony a dopiero nad wodą jest problem jak wędka jest mokra i zapiaszczona.

Wszystko się zgadza :) , dbać trzeba , bo te wędki nie są tanie tylko węglówki , więc nawet odrobina piasku , może skutkować uszkodzeniem .
Przyroda to również my , więc dbajmy o naszą matkę Ziemię.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Moderatorzy: spines21, glizdziarz, okonhel
Czas generowania strony: 0.049 s.