Berkley 2
Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Zabawne Historie

Zabawne Historie 2013/01/04 22:55 #39216

  • lucek55
  • lucek55 Avatar
  • Wylogowany
  • kopacz robali
  • Posty: 59
Czy macie jakieś zabawne historie które przytrafiły sie wam na wypadzie wędkarskim ?? Ja np: szedłem sobie w spodnio-butach w wodzie tak po kolana aż tu nagle dziura i cały byłem mokry.
Ostatnio zmieniany: 2013/01/04 23:30 przez okonhel.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Zabawne Historie 2013/01/05 13:02 #39246

  • kamil90
  • kamil90 Avatar
  • Wylogowany
  • znawca tematu
  • Posty: 527
Mi raz zdarzyło się przyłapać baraszkująca parę nad wodą :blush: :whistle:
Wędkarstwo to moja pasja od najmłodszych lat
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Zabawne Historie 2013/01/06 13:33 #39312

  • lucek55
  • lucek55 Avatar
  • Wylogowany
  • kopacz robali
  • Posty: 59
Na tarło trafiłes ;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Zabawne Historie 2015/10/13 19:48 #58590

  • nazared
  • nazared Avatar
  • Wylogowany
  • kopacz robali
  • Posty: 4
Rzecz działa się na drugim roku moich studiów, pierwszego dnia na uczelni po przerwie świątecznej. Zaznaczę jeszcze, że nigdy nie byłem śmiały wobec dziewczyn, ale ciężko nad tym pracowałem. A więc do rzeczy...

Po zajęciach odbierając kurtkę z szatni zauważyłem również zbierającą się do wyjścia dziewczynę - drobnej postury z długimi blond włosami i śliczną twarzą, no po prostu cudo. Zwróciłem uwagę na ilość walizek, toreb i reklamówek, które miała przy sobie i na to, że chciała się do tego wszystkiego zabrać sama. Pomyślałem, że to idealna okazja, żeby zagadać i zaproponować pomocną dłoń, niczym rycerz w lśniącej zbroi. W końcu byłem po zajęciach i mogłem ją odprowadzić do przystanku albo gdziekolwiek planowała z tym wszystkim iść. Mimo kołatającego serca i trzęsących się rąk, jak pomyślałem, tak zrobiłem.

Podchodzę i mówię: "Cześć, może ci pomóc z tymi torbami?". Uroczo się uśmiechając odpowiedziała, że w sumie przyda się jej pomoc i widać było, że była bardzo wdzięczna. Już mam się zabierać do części jej tobołów, ale najpierw zapytałem (jakby to miało jakieś znaczenie), w którą stronę idzie. Pokazała ręką, że idzie w prawo. Ja z tego całego stresu, niewiele myśląc, odruchowo pokazałem stronę, w którą się zwykle udaję - w lewo i powiedziałem: "No ja niestety idę w tą stronę". Obróciłem się na pięcie i poszedłem w swoją stronę. Dziarskim krokiem wracałem do domu cały dumny z siebie, że udało mi się chociaż zagadać do fajnej dziewczyny.

Dopiero kiedy usiadłem na spokojnie w domu zdałem sobie sprawę, co ja zrobiłem...

mało wędkarskie ale łapcie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Moderatorzy: spines21, glizdziarz, okonhel
Czas generowania strony: 0.042 s.