Berkley 1
Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Czy to możliwe ?

Czy to możliwe ? 2012/10/06 16:22 #37087

  • jurek-strażnik
  • jurek-strażnik Avatar
  • Wylogowany
  • góró
  • Posty: 1808
  • Otrzymane podziękowania: 2
Znalazłem bardzo ciekawa korespondencję w internecie na portalu rybanaga , założycielem jest człowiek z mojego miasta , którego znam , jest On prawnikiem i pisze takie oto spostrzeżenia :

piątek, 28 września 2012
Skarga do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Szanowny Pan Stanisław Kalemba
Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Skarga
na brak załatwienia mojej skargi przesłanej przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów w dniu 20 lutego 2012 r. do Biura Ministra Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Uzasadnienie
Nie otrzymałem odpowiedzi na moją skargę. Poza tym nic mi nie wiadomo by Kancelaria Premiera została poinformowana o terminie wniesienia do Sejmu nowelizacji ustawy o rybactwie śródlądowym w celu przywróceniu strażnikom i policji uprawnienia nakładania mandatów na wędkarzy popełniających wykroczenia w trakcie połowu ryb. Strażnicy rybaccy wojewodów wbrew kodeksowi postępowania w sprawach o wykroczenia i przepisom karnym ustawy o rybactwie nakładają nielegalne mandaty. Strażnicy przekraczają swoje uprawnienia. Są więc „przestępcami”. W skardze do Prezesa Rady Ministrów podałem, że Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi pismem z 28 marca 2011 r. RYB-r-MB-993-6/11(1492) skierowanym do komendantów wojewódzkich Państwowych Straży Rybackich wbrew art. 96 § 2 kodeksu postępowania w sprawach o wkroczenia upoważnił strażników rybackich wojewodów do nakładania grzywien w drodze mandatów karnych. Minister przekroczył tym swoje uprawnienia. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej artykułem 42 upoważniła tylko Sejm do określania w drodze ustawy czynów zabronionych. Pismo ministra nie jest więc podstawą do nakładania grzywien w drodze postępowania mandatowego. Już drugi rok na podstawie tego pisma wbrew Konstytucji, kodeksowi postępowania w sprawach o wykroczeniach i ustawie o rybactwie śródlądowej strażnicy rybaccy wojewodów przekraczają kompetencje określone w ustawie. Są oni w moim przekonaniu przestępcami z winy Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi a wojewodowie uzyskują z przestępczej działalności strażników nienależne przychody.
Biorąc pod uwagę wyłudzanie olbrzymich kwot za nielegalne mandaty i fakt bezprawnego organizowania wędkarstwa przez okręgi PZW na wodach państwowych społeczność wędkarska w wyników przestępczej działalności strażników i oszustwa okręgów traci co roku przeszło 100 000 000 zł. Pragnę zwrócić uwagę, że Skarb Państwa traci także w wyniku nielegalnego wędkarstwa PZW na wodach państwowych dochody z rybackiej działalności gospodarczej okręgów PZW. Bo. Okręgi jako uprawnione do rybactwa zamiast sprzedawania zezwoleń na poszczególne obwody rybackie warunkują posiadaczom kart wędkarskich wręczanie zezwoleń za darmo pod warunkiem wstąpienia do związku, wniesienia składki członkowskiej, kilku innych składek oraz przestrzegania Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb uchwalonego przez ZG PZW. Jest to niezgodne z art. 13 prawa wodnego i z ustawą o rybactwie śródlądowym. Okręgi zawłaszczyły wody państwowe i samorządowe do nielegalnego organizowania wędkarstwa i wyłudzają oszukując (art. 286 § 1 kk) Polaków po kilka składek od jednej osoby. Niezrzeszeni niechcący brać udziału w nielegalnym wędkarstwie na wodach państwowych i samorządowych muszą, wbrew ustawie, za zezwolenia na wszystkie obwody rybackie w danym okręgu płacić od 2 do 5 razy więcej. Jest to swoista dyskryminacja obywateli niechcących brać udziału w bezprawnym organizowaniu wędkarstwa na wodach publicznych. Przeszło 600 000 Polaków – wędkarzy aby wędkować na wodach państwowych i samorządowych wybiera, ze względów finansowych, warunek przynależności do PZW rezygnując z powszechnego prawa do amatorskiego połowu ryb na zasadach i warunkach przepisów państwowych. Wpływowy „swoimi przedstawicielami” i utworzony na polecenie władz od 62 lat Związek, bogaty z nielegalnych składek, dyktuje swoje warunki obywatelom uprawianie amatorskiego połowu ryb na cudzych bo publicznych wodach. Stawia też tym administrację w złym świetle, która popiera lub udaje, że nie dostrzega przestępczej działalności okręgów PZW. W wyniku upadłości Amber Gold Polacy stracili, tak sądzę, około 350 mln. zł. Stowarzyszenie PZW będące jednocześnie związkiem sportowym, ZG przedsiębiorcą a okręgi przedsiębiorstwami rybackimi pozbawiły Polaków, przy pomocy ministrów i strażników wojewodów, powszechnego prawa dostępu do wód publicznych na zasadach i warunkach określonych w: Konstytucji, prawie wodnym, ustawie o rybactwie śródlądowym i rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 12 listopada 2001 r i co roku wyłudza przeszło 100 mln. zł. w postaci składek. Okręgi PZW od 1989 r. wyłudziły przeszło 2 200 000 000 zł. a więc znacznie więcej niż prezes Amber Gold. Według danych ZG PZW w publikacjach i w Wiadomościach Wędkarskich Zarząd Główny i okręgi podają, że nie posiadają własnych wód do organizowania statutowej działalności wędkarskiej. Okręgi PZW jako przedsiębiorstwa połowowo-handlowe w ramach dodatkowej działalności gospodarczej uzyskały w grudniu 2004 r. po konkursach ofert 215 000 ha obwodów rybackich do tylko rybackiego użytkowania.
Sądzę, że Departament Rybołówstwa rozróżnia rybactwo od wędkarstwa i rozumie art. 13 prawa wodnego. Sukcesem Departamentu w 2010 roku było wymuszenie na PZW wprowadzenia, po 60 latach, do obrotu zezwoleń na amatorski połów ryb zgodnie z art. 7 ust. 2 ustawy o rybactwie. Zezwolenia jednak opracowane i wprowadzone przez okręgi wg wzoru z uchwały ZG PZW są sprzeczne z ustawą. Zezwolenia winny być sprzedawane za opłatą (ust.8 art.7) na poszczególne obwody rybackie (ust.2a art.7) i mogą zawierać dodatkowe warunki wędkowania wynikające z zaopiniowanego operatu (art. 6a i ust. 2a art.7 ustawy). Tymczasem wprowadzone zezwolenia uprawniają do wędkowania pod warunkiem członkostwa w PZW, wniesienia odpowiednich składek i na wszystkich wodach użytkowanych przez dany okręg a połów amatorski winien odbywać się w sposób i na zasadach określonych w Regulaminie Amatorskiego Połowu Ryb uchwalonego przez ZG PZW.
Jestem przekonany, że Departament Rybołówstwa MRiRW a zwłaszcza Zastępca Dyrektora zna bezprawną wędkarską działalność okręgów i ZG PZW na wodach publicznych i ją toleruje. Bezprawną działalność wędkarską na wodach państwowych tolerują też dyrektorzy regionalnych zarządów gospodarki wodnej i chyba za wiedzą Prezesa KZGW i Ministra Środowiska a wynika to z korespondencji prowadzonej przeze mnie.
Sądziłem też, że Kancelaria Premiera poprzez Departament Kontroli i Nadzoru spowoduje natychmiastowe wycofanie nieuprawnionego pisma Ministra a podpisanego przez Sekretarza Stanu. Akceptowanie tego pisma i nakładania nielegalnych mandatów podważa zaufanie obywateli do Premiera, Rządu i funkcjonariuszy.
Z uwagi na brak odpowiedzi na mą skargę i na to, że w dalszym ciągu nakładane są nielegalne mandaty na wędkarzy na podstawie pisma Ministra proszę o podanie do publicznej wiadomości terminu wycofania tego bezprawnego pisma i przywrócenie tym obowiązywania przepisów karnych ustawy o rybactwie śródlądowym by Polska była państwem prawnym według art. 2 Konstytucji.
Do wiadomości:
1, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
Pismo zostało umieszczone na moim blogu rybanaga.blogspot.com
Z poważaniem
Autor: rybanaga o 10:37 Brak komentarzy:



Ja już nie wiem czy żyjemy w państwie prawa , czy ....... ???

LINK- do wszystkich pism , autor Władysław Walczak z Płocka .

......rybanaga.blogspot.com/
Przyroda to również my , więc dbajmy o naszą matkę Ziemię.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Moderatorzy: spines21, glizdziarz, okonhel
Czas generowania strony: 0.046 s.