Abu 1
Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Jesienne sandacze - gdzie na co i kiedy

Jesienne sandacze - gdzie na co i kiedy 2010/10/19 21:12 #4758

  • kowson77
  • kowson77 Avatar
  • Wylogowany
  • góró
  • Posty: 1748
  • Otrzymane podziękowania: 1
Jeszcze przygrzewa słoneczko ale tylko patrzeć jak pogoda się pogorszy i zaczną się sandaczowe żniwa. Otworzyłem ten temat aby każdy mógł się podzielić swoimi doświadczeniami związanymi z połowem mętnookich drapieżników oraz korzystać z wiedzy kolegów.

Temat spinningu zostawię specjalistom w tej dziedzinie, a uwierzcie, że są tu tacy na portalu.

Rzeka i przystawka ze spławikiem

Sandacze bardzo lubię łowić z wiślanych główek na przystawkę ze spławikiem. Wbrew pozorom jest to bardzo proste. Jako przynęty używam ukleję lub kiełbia zahaczonego za grzbiet. Kiełb powinien być całkiem spory, bo jak mi powiedział jeden Łysy kolega - mała gadzina chowa się między patyczkami na dnie i jest nie widocza :) Ukleja będzie za to płynąć ku powierzchni przez co będzie lepiej wyeksponowana.
Spławik ze świetlikiem dobieram do uciągu wody a hak do wielkości żywca. Zestaw powinien być przegruntowany o jakiś metr. Do zasiadki wybieram płyciznę z wolniaczkiem, sąsiadującą bezpośrednio z dołem wyrwanym przez nurt na szczycie główki. Najlepsza pora to godzina po zmroku. Wtedy sandacz rusza z głębin na płyciznę i jest duża szansa, że brań będzie kilka pod rząd. Jeśli brania ustaną nie musimy się przemieszczać. Możemy być pewni, że jesteśmy na sandaczowej trasie i ryby za godzinę lub dwie tą trasę znowu odwiedzą. Jeśli mamy zamiar rybie zwrócić wolność, należy ją zaciąć w pierwszym odjeździe. Na takiej zasiadce naszym przyjacielem będzie termos z herbatą i coś na rozgrzewkę. ;)
Ostatnio zmieniany: 2010/10/19 21:14 przez kowson77.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Jesienne sandacze - gdzie na co i kiedy 2010/11/14 21:32 #6090

  • norbiko
  • norbiko Avatar
  • Wylogowany
  • góró
  • Posty: 1805
"... coś na rozgrzewkę" będe pamiętał :lol:

A swoją drogą z chęcią poznałbym kilka porad na połów tej cwanej bestii.
Ostatnio zmieniany: 2010/11/14 21:33 przez norbiko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Jesienne sandacze - gdzie na co i kiedy 2010/11/14 21:54 #6093

  • maniek-pc
  • maniek-pc Avatar
  • Wylogowany
  • góró
  • Posty: 1783
Łysy , Ty się nie szczypaj tylko poradź kolegom jak to się robi na spina!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Jesienne sandacze - gdzie na co i kiedy 2011/08/29 14:24 #21835

  • macieksig
  • macieksig Avatar
  • Wylogowany
  • kopacz robali
  • Posty: 12
No i gdzie ten kolega Łysy_mięsiarz?
Jesień się zbliża a ja na swoim koncie nie mam Sandała.
Łyysyyy!
aaaale to było dobre
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Jesienne sandacze - gdzie na co i kiedy 2011/08/29 15:49 #21836

  • saw
  • saw Avatar
  • Wylogowany
  • wędkoholik
  • Posty: 291
a kiełb białopłetwy jest pod ochroną :P
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Jesienne sandacze - gdzie na co i kiedy 2011/08/29 21:03 #21841

  • łysy-wąż
  • łysy-wąż Avatar
  • Wylogowany
  • góró
  • Posty: 1819
macieksig napisał:
No i gdzie ten kolega Łysy_mięsiarz?
Jesień się zbliża a ja na swoim koncie nie mam Sandała.
Łyysyyy!

...bo one dopiero na jesieni paszczęki otwierają ;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Jesienne sandacze - gdzie na co i kiedy 2012/12/26 09:25 #38827

  • Feederek
  • Feederek Avatar
  • Wylogowany
  • kopacz robali
  • Posty: 22
Ja nie raz na sandaczowej zasiadce przekonałem się że najlepszy żywiec na sandacza to krąp lub leszcz i to wcale nie mały. Miałem nie raz taką sytuacje ze zmieniałem żywce z kiełbia na ukleje, płoć, okonia i brań nie było. po założeniu krąpia na hak lub leszcza , nie czekałem długo na brania. W zimnej wodzie ryba oszczędza energię i nie atakuje drobnicy,a wali w dużego żywca. :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Jesienne sandacze - gdzie na co i kiedy 2012/12/26 16:55 #38834

  • wedkarz2309
  • wedkarz2309 Avatar
  • Wylogowany
  • góró
  • Posty: 1955
A ja późnojesienne sandacze, łowię metodą opadową i problem, z doborem wielkości i rodzajem żywca, mam z głowy... :P
No tak, ale za to Wy nie macie problemu z odpowiednim doborem gumy, jej wielkości, kształtu, prowadzenia, ciężaru główki jig'owej, itd. ... :P

Ale im bardziej wypracowana ryba, im więcej kombinowania, aby ją złowić, tym bardziej taka zdobycz cieszy, bez względu na to, czy łowimy na prawdziwe rybki, czy sztuczne... :laugh:
Ostatnio zmieniany: 2012/12/26 16:57 przez wedkarz2309.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Jesienne sandacze - gdzie na co i kiedy 2013/01/06 14:01 #39318

  • lucek55
  • lucek55 Avatar
  • Wylogowany
  • kopacz robali
  • Posty: 59
Ostatnio mama wyciągnęła mnie do sklepu na zakupy. a że mi się nigdy nie chce chodzić po sklepie to zostałem na stoisku z gazetami i czytałem wędkarskie gazetki. No i przeczytałem tam pare rzeczy na temat jesiennych sandaczy. Na pewno lubia grube, tłuste i kolorowe gumy. i szukać ich tam gdzie drobnica.
Ostatnio zmieniany: 2013/01/06 14:47 przez spines21.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Jesienne sandacze - gdzie na co i kiedy 2013/01/29 14:06 #40079

  • Ania
  • Ania Avatar
  • Wylogowany
  • góró
  • Posty: 939
  • Otrzymane podziękowania: 1
Też łowię metodą opadową ;) dobór główki narzuca mi przeważnie poziom wody w rzece. Nauczyłam się szukać sandaczy na blatach sąsiadujących
z ostrogami i warkoczu. Przynęty, tu wybór oraz rodzaj narzuca mi jedyny sklep w okolicy do którego mam blisko ;) Są to gumy relax jak dla mnie mimo, że na inne mało łowię są i tak nr 1 do których mam przekonanie.
Łowienia sandaczy dopiero się zaczynam uczyć ale jakieś już wnioseczki wyciągnęłam ;)
Nie sztuką jest złowić rybę, sztuką jest ją znaleźć ;)
Ostatnio zmieniany: 2013/01/29 14:24 przez Jarecki.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Jesienne sandacze - gdzie na co i kiedy 2013/01/29 14:31 #40080

  • Zander96
  • Zander96 Avatar
  • Wylogowany
  • góró
  • Posty: 923
Ja jesienne sandacze łowię w rynnach, lecz zdarza się, że nie ma ich w rynnach wtedy szukamy ich ja rafkach. Na rafkach przeważnie łowię na woblery, a rynnach na ciężkie 25 gramowe gumki różnych firm. W ubiegłym sezonie u mnie najlepsze było nie duże kopytko Delalende. Są w sklepie gdzie mieszkam. Jesienią jednak najwięcej sandaczy łowimy z tatą na jednym blacie. Tylko, że tam sandacze biorą od 22 do 24. Wcześniej ich tam nie ma. Przeważnie brania są pod łódką, jak nie raz trzymamy gumę ponad minutę w jednym miejscu. Guma wtedy ładnie pracuję w miejscu i często sandacz w nią uderza. Jeżeli chodzi o jesienne sandacze, moim zdaniem lepsze efekty są przy udziale atraktora, ale to moje zdanie.
Ostatnio zmieniany: 2013/01/29 15:11 przez Ania.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Moderatorzy: spines21, glizdziarz, okonhel
Czas generowania strony: 0.063 s.