Spider Wire 1
Cykl "Okiem wędkarza" porusza "gorące tematy", czyli zagadnienia cieszące się największym zainteresowaniem na forum. Obecnie na liście dwudziestu najczęściej przeglądanych tematów na jednej z pierwszych pozycji jest temat "Górne wymiary" i to właśnie ten temat wzieliśmy na pierwszy ogień. Chcieliśmy Wam podziękować za aktywny udział w forum portalu, czekamy na Wasze komentarze i następne propozycje.




Komentarze   

Hektores
# Hektores 2010-07-07 08:33
Bardzo ciekawe ,faktycznie z tego co powiedział pan z PZW lepiej chronić stada podstawowe i z tym się zgadzam.Podniesienie wymiarów ochronnych by ryba odbyła 3 czy 4 tarła jest bardzo dobrym rozwiązaniem .Co do górnego to fakt trzymanie olbrzymich ryb w niektórych zbiornikach mogło by się dla nich źle skończyć.Widziałem zbiorniki gdzie populacja dużych karpi była olbrzymia a woda wyglądała jak kawa z mlekiem to samo z szczupakiem znam miejsca gdzie praktycznie szczupak wyparł wszystkie inne gatunki . Myślę że nie znajdziemy złotego środka
sytuacja jest inna na zbiornikach a inna na rzekach .Jako wędkarz chciałbym łowić okazy ale jeśli ma to zachwiać ichtiofaune to raczej nie .
norbiko
# norbiko 2010-07-07 12:45
Po pierwsze super produkcja Panowie Koledzy z WTV.
Materiał oglądałem dwa razy by móc skupić się wyłącznie nad wypowiedziami Pana Gasińskiego którego uważam za pewien autorytet w tej materii.
Do tej pory rozumiałem ten problem z perspektywy tylko wędkarza postrzegającego świat prostym spojrzeniem poszanowania przyrody i życia, materiał ten jednak ukazał mi szereg innych czynników poszerzających moją dotychczas zdobytą wiedzę odnośnie plusów i minusów zwracania dużych ryb z powrotem naturze.
Niewiele jednak zmieniło się moje nastawienie do tego zagadnienia, w dalszym ciągu jestem za tym aby "giganty" cieszyły się w dalszym ciągu wolnością.
Jeżeli wprowadzenie takiego przepisu graniczy wręcz z cudem, to popieram propozycję
Pana Gasińskiego odnośnie podniesienia dolnego wymiaru ochronnego a wypuszczanie pozostawienie mojej prywatnej decyzji.

pozdrawiam
Norbert Stolarczyk
czermin
# czermin 2010-07-08 07:18
Miałem to napisać wczoraj, ale postanowiłem ochłonąć i przemyśleć jeszcze raz wszystkie wypowiedzi.
Zacznę od Pana Gasińskiego. Słuchając go odniosłem wrażenie, że bardzo boi się on sprawdzić jaki jest sens ustalania górnego wymiaru- szczegółowe badania, podstawa prawna, i bezsensowne teoretyzowanie o tym, że szczupaki to kanibale i jedzą tylko szczupaki, sumy z resztą też się nimi zajadają (ciekawe, na podstawie jakich badań twierdzenie to zostało oparte- rekordowy sum złowiony w Polsce nie potrafił oprzeć się karpikowi na żywcowym zestawie). Wydaje mi się, że ochrona żywych pomników przyrody to rzecz pierwszorzędna, a do takich bez wątpienia zaliczają się okazowe szczupaki, sandacze, sumy, pstrągi potokowe czy okonie. Do podanych w filmie przykładów jeśli chodzi o kraje w których funkcjonuje górny wymiar ochronny raczej nie mamy startu, więc nie wiem jak ma do mnie przemawiać argument, że to wcale nie musi być takie dobre posunięcie?
Poza tym przewinął się w czasie monologu Pana Gasińskiego argument o niskich szansach na wykrycie tego, że ktoś uśmiercił ponadwymiarową rybę- nie no, litości. Myślałem, że chociaż ludzie w PZW wierzą, że nasze łowiska są dobrze chronione i rybne tylko my, wędkarze jesteśmy do bani ;)
Nie mniej jednak filmik bardzo dobry. Moim zdaniem ukazuje tak jak wygląda porozumienie pomiędzy wędkarzami a będącymi nad nimi urzędnikami w PZW. Wędkarze chcą zmian, chcą poprawy jakości wód i rybostanu. Niestety jednak "na górze" okazuje się że to zbyt trudne, żeby sprawdzić czy jakiś tam pomysł jest rzeczywiście dobry, czy też nie. Nawet jeśli w innych krajach się to sprawdza.

Od dziś zjadam każdego szczupaczka od 0-200 cm, poprawię jakość wód i pozbędę się azotanów ;)
norbiko
# norbiko 2010-07-08 08:23
Fakt że szczupak jest KANIBALEM to dla nikogo raczej nie jest tajemnicą, na własne oczy widziałem ponad wymiarowe szczupaki (RAPR) z wielkimi ranami na swoim ciele jak myślicie skąd one się tam wzięły?
Według mnie jakiś sens wypowiedzi te mają choć nie muszę się z nimi zgadzać. Cieszy mnie za to inny fakt, że dzięki WTV ci ludzie z nami w pewien sposób rozmawiają, nie jest już tak że jesteśmy wędkarską ciemną masą bez prawa głosu i zadawania pytań.
czermin
# czermin 2010-07-08 20:38
Okoń również jest, tak samo jak pożeraczem ikry z resztą a jednak wiele okręgów PZW zdecydowało się go chronić- i chyba nikt nie zaprzeczy, że było dobre posunięcie. Rybostan raczej znacząco na tym nie ucierpiał.
Poza tym, bez przesady ale szczupaki nigdy nie będą żywiły się w 100% tylko przedstawicielami swojego gatunku. Znacznie łatwiej, chociażby ze względu na tryb żerowania i szybkość ucieczki będzie im upolować jakąś białą rybkę typu leszcz, karaś czy krąp.
W filmie podany był przykład łowisk pstrągowych w Polsce gdzie funkcjonuje zasada górnego wymiaru ochronnego i raczej nie zachwiało to równowagi biologicznej w zbiorniku. Podejrzewam, że pstrąg również jest kanibalem, gdyż wielokrotnie dużym kropom w internecie i magazynach wystawały wobki malowane właśnie na potokowca ;)

Znacznie chętniej usłyszałbym komentarz w stylu "Drodzy wędkarze, staramy się rozpatrywać wasze potrzeby dlatego też zdecydowaliśmy się przeprowadzić test na kilku zbiornikach i po upływie X lat sprawdzimy rybostan, wtedy będziemy wiedzieć na czym stoimy i czy nie zachwieje to równowagi biologicznej, oraz ewentualny wynik badania będzie stanowił podstawę do nowych rozporządzeń w sprawie wymiarów ochronnych"
Chciałbym spotkać się z działaniem, nie teoretyzowaniem i mówieniem o tym, że generalnie żeby to zrobić trzeba przeprowadzić masę badań, ale bez nich wiadomo, że większy szczupak opierdzieli wszystkie mniejsze esoxy, a sumy będą miały w sobie kilkanaście tych, które nie zmieściły się do pyska szczupakowi ;)
tango411
# tango411 2010-07-12 19:23
Myślę że górny wymiar ryb powinien być wprowadzony ,ale z największą ostrożnością i poprzedzone odpowiednimi badaniami żeby nie wystąpiło jakieś zagrożenie w populacjach ryb.Powinno się wytypować pewne zbiorniki i na nich eksperymentować, a dopiero pózniej wprowadzać na następne akweny.
salmon1977
# salmon1977 2010-07-12 20:38
Skoro WSZYSTKIM to sie podoba poprostu nalezy to wprowadzic i tyle!!! a nie prowadzic jałowe dyskusje bo np.teraz własnie teraz sa zabijane najcenniejsz okazy suma,brzany....a my tu gadu gadu...no tak tylko ze zapominam ze nasz zwiazek nie działa na zasadach powiedzmy"demokracji"
woda czesc
norbiko
# norbiko 2010-07-12 20:49
Koledzy wędkarze pozwolę się tak do was zwrócić. zapewne wielu się ze mną zgodzi że okazy w wodach są. Istnieją zbiorniki w których pływa taki potencjał że głowa boli, dlaczego ich nie łowimy? bo akurat nie zawsze o ile w ogóle się na nie nastawiamy.
Weźmy choćby przykład zeszłorocznego rekordowego suma, czy przed jego zamordowaniem (o przepraszam to może być tendencyjne) przed jego wyłowieniem dochodziło w środowisku wodnym do jakiś nadzwyczajnych historii rybiej populacji? Ludzie tak jk każdego dnia przyjeżdżali łowili ryby z lepszymi bądź gorszymi efektami ni zdając sobie sprawy że taki okaz żyje w ty zbiorniku, czy stało by się coś złego osobnikom gdyby ryba ta pływała dalej? Czy istniejące kiedyś jesiotry żyjące w Wiśle spowodowały zmniejszenie rybostanu? Czy to my ludzie pozbawiliśmy rzeki tak okazałej ryby?
Według mnie nie potrzebne są żadne kosztowne badania, wystarczy przypomnieć sobie i porównać jak było kiedyś lata 60 które znam z opowieści czy 70 te które jako tako pamiętam. Nie uważam że w przyszłości wypuszczając ryby, w naszych wewnętrznych przekonaniach załapujące się do górnego wymiaru miałoby zakłócić rybią populację lub w jakikolwiek negatywny sposób wpłynąć na środowisko zakłócenie środowiska wodnego.
łysy-wąż
# łysy-wąż 2010-07-20 15:32
Nie mogę już ICH słuchać. Zwykłe lanie wody i brzydkie pierdy, ubrane w płaszczyk chwytnych hasełek i "mądrych" słówek...
Czego my od NICH wymagamy? Żeby zabrali się za jakiś "niepotrzebny" problem wymiarów górnych....? Przecież ONI nie są w stanie uporać się z innymi tematami, jak chociażby likwidacja rybactwa śródlądowego czy jasne i jednoznaczne stanowisko dotyczące melioracji rzek. PZW jest sto lat za Europą !!!
Opadają ręce.... Nie chce mi się nawet tego komentować...

A najbardziej mnie wkurza, że przepastne brzuszysko pięknie wypychające koszulinkę, pełne jest ciasteczek kupionych za pieniążki pochodzące ....skąd? Sami wiecie ;)
kurp1964
# kurp1964 2010-07-20 16:07
Ja już dawno zadałem pytanie - PO CO NAM ZG PZW - a było to po przegraniu przetargu przez Łomżę. Gdzie wtedy był ZG? Dlaczego nie pomogli w przygotowaniu papierów przetargowych na wodę?

Na każde pytanie jakie się skieruje do ZG otrzymuje się odpowiedź że to jest w gestii ZO, więc po co jest ZG.

Co do górnych wymiarów to powinny być i już. Tylko że znowu ZG zasłania się też i tym że musi zostać zmieniona Ustawa. G..... prawda, ZO Mazowieckiego np. wprowadził wymiar okonia, a w Ustawie nie ma, w całej Polsce na wodach PZW obowiązuje okres ochronny bolenia, a w Ustawie nie ma.
Dla mnie jest to jednoznaczne z tym że ZG boi się o swoją kasę, bo jak wprowadzą zaostrzenia to będą mniejsze wpływy bo wędkarze przeniosą się tam gdzie nie ma zaostrzeń np. na wody GR Łomża, gdzie niby wszystko jest jak w PZW, ale okresy ochronne są według Ustawy i w ciągu 5 lat dzierżawy jest tam gorzej jak było za czasów PZW.
Adam
# Adam 2010-07-25 01:21
Pierdu pierdu, wędkarz akurat całą rybę z jeziora wyciągnie i spowolni populację. W dużym stopniu kłusole jak i rybacy z gospodarki którzy ciągną siatami masę kilogramów ryby to powodują. Nie wiem jak u was ale na Mazurach tak jest. Ja mieszkam na terenie gospodarstwa Szwaderki. Zezwolenie na sezon wynosi 150 zł a ryby nie ma.

A jak ktoś chce rybę wziąć do domu to weźmie.Tego nie uda się upilnować.
łysy-wąż
# łysy-wąż 2010-07-25 09:16
Ja jakiś czas temu wędkowaem na dwóch czy trzech jeziorach, na których "gospodaruje" ekipa rybacka ze Szwaderek.... Rozmawiaem z miejscowymi wędkarzami... To nie jest gospodarka rybacka...
Rybacy stawiają siaty, a w zimie ciągną niewody. Niszczą wszystko. Naprawdę nie mieści mi się w gowie, dlaczego PZW zezwala na coś takiego?!?!?!?! Przecież oni doskonale wiedzą co się dzieje...
Oj, przyjdzie czas rozliczeń. Może jeszcze nie dziś, może nie jutro, ale ktoś "beknie" i to solidnie.
kurp1964
# kurp1964 2010-07-25 09:42
Kamil, nie rozliczysz ani teraz ani później. ZG PZW według operatu ma prowadzić racjonalną gospodarkę rybacką więc ją prowadzi.
Nadal twierdzę że największym "szkodnikiem" jest ZG PZW, bo z ZO PZW byśmy sobie poradzili, a teraz niestety zanim ZO wprowadzi zmianę to ZG musi ją zatwierdzić.
łysy-wąż
# łysy-wąż 2010-07-25 15:34
Darek - ja osobiście niestety nie mam i nie będę mia możliwości rozliczenia. Ale mam nadzieję, że ktoś kiedyś będzie staral się dojść prawdy - czy ZG szkodzil czy rzeczywiście chronil nasze wody. Czy dzialal na szkodę polskiego wędkarstwa, czy wręcz przeciwnie.

Prawdą jest, że dzierżawca wód ( w tym wypadku PZW ) musi dzialać wg tzw operatów rybackich. Ale czy robi coś, aby te "wytyczne" byly rzeczywiście życiowe, mądre i co najważniejsze - nie szkodzily naszym wodom? PZW to ogromna spoleczna organizacja. Może mieć wielką silę przebicia. Tylko trzeba walczyc razem w jednej sprawie. A tak zaloga chce czegoś innego, niż stary, schorowany i myślący wg starych standardów kapitan. To zawsze kończy się buntem, a w skrajnych przypadkach kapitan opuszcza okręt....przez burtę.
Adam
# Adam 2010-07-25 16:05
Kurp możesz nie w skrótach bo ja się w nich nie orientuje oprócz PZW.
I jak można wiedzieć na jakich jeziorkach łapałeś :D? Może ja też tam kiedyś wędkowałem.
Nie wiem jak to jest dokładnie ale gospodarstwo Szwaderki wykupiło wody od PZW i może robić z mini co chce.(takie jest moje rozumowanie jeśli jest inaczej to zwrócicie mi uwagę) W mojej okolicy jest chyba tylko jedno jezioro PZW reszta (Jakieś 30-40 jezior) należy do gospodarki. Musimy płacić wysokie opłaty, jak wcześniej wspomniałem,dużej ryby już właściwie NIE MA. I nie mówię już w nieumiejętności w jej złapaniu, bo nikt się nie chwali że coś złapał tylko każdy narzeka. Przeczesane są głównie jeziora rynnowe (gdzie chyba postawienie siaty jest najłatwiejsze) np. jez. Omulew czy Mielno.(Wąskie to rynnowe ? ;-) )
Po tegorocznych roztopach i podniesieniu poziomu rzek praktycznie wszystkie kładki zostały zalane. Mało tego że były już w złym stanie i zastać je puste w Niedzielne popołudnie graniczyło z cudem to jest ich jak na lekarstwo.O jakiś remontach czy budowaniu nowych kładek nie słyszałem, a na pewno tego nie zauważyłem.
Słyszałem nawet że gospodarka wyciąga małe ryby które przerabiane są potem na mączkę rybną. Więc na co idą składki ? Chyba na straż która łapie dzieciaki zamiast zająć się kłusownikami.
łysy-wąż
# łysy-wąż 2010-07-27 18:39
Adam - ZO to zarząd okręgu, a ZG to zarząd główny ;)
pozdr.
Adam
# Adam 2010-07-28 00:58
Dzięki ;) Teraz będę wiedział bo nie tylko w tym temacie występowały te skróty.
Buniol
# Buniol 2010-08-08 18:28
Za wcześnie aby taki przepis u nas zastosować nie dorośliśmy jeszcze do takiego traktowania ryb jak w krajach skandynawskich,na przykład jeśli teraz wprowadzimy ten przepis,to będzie on jednym z wielu martwych w naszym kraju.To jest raczej zagadnienie wychowania młodych wędkarzy żeby sami wiedzieli i wypuszczali duże okazy i w ogóle przestrzegali pewnych zasad wędkarskich.
łysy-wąż
# łysy-wąż 2010-08-16 16:02
Panie Gasiński,

ciekaw jestem, czy starczy Panu zarówno ODWAGI jak i KOMPETENCJI, aby w sposób jasny i jednoznaczny ( !!! ) ustosunkować się do artykułów Marka Szymańskiego ( " Byłem szkodnikiem " Wędkarski Świat 9/2010 str.4 ) oraz Artura Furdyny ( " górny wymiar ochronny " Wędkarski Świat 9/2010 str. 80/81 ).
Nie ukrywam, iż nie wierzę ani w odwagę ani kompetencje, które pozwoliły by Panu na odpowiedź, jednak będę mile zaskoczony, jeśli podejmie się Pan " wyzwania ".
Jak pewnie Pan już zauważył, Pańskie wypowiedzi dotyczące wymiarów górnych oraz przytaczane przez Pana argumenty dość mocno poruszyły wędkarskie środowisko, zwłaszcza że wypowiada się Pan jako przedstawiciel Polskiego Związku Wędkarskiego.
Areh
# Areh 2010-08-18 22:58
A ja myślę że dużo większy efekt od wprowadzania widełek przyniosłyby częstsze kontrole i walka z kłusownictwem. Osobiście w tym roku nie "zaliczyłem" ani jednej kontroli.
Nie znaczy to że nie popieram wprowadzenia górnego wymiaru ochronnego. Wręcz przeciwnie, chociaż mnie to za bardzo nie dotyczy, bo praktycznie 99% złowionych przeze mnie ryb wraca do wody bez względu na długość.
Kuba
# Kuba 2010-09-06 21:07
Górny wymiar musi byc, bo mam malo ryb i malo okazów. Dotyczy to SZCZEGÓLNIE drapieznika. Nie mamy wiedzy jaki to efekt przyniesie, mamy za to wiedze co jest w naszych wodach i mozemy sie domyslac co w nich zostanie, jesli górnego wymiaru nie wprowadzimy
bolek.
# bolek. 2010-09-22 23:57
Litośći!!!Facet w zaciasnej koszuli na cieplej posadzce,za moje i Wasze skladki,który przeklada profity nad dobro naszych wód,mówi o jakiejś racjonalnej gospodarce rybackiej, jest odpowiedzialny za stan naszych lowisk.Dla Panskiej widomośći: ryby byly,zżeraly sie i żylo im sie calkiem dobrze jak jeszcze niebylo PZW,ichtiologów i tej calej Pańskiej kolomyji.Mam szczerą nadzieje i marzenie,że już niedlugo rozwali sie to nieudolne,nieporadne,niedbając e o nasze wspólne dobro,postkomunistyczne Panstwo,jakim jest PZW.Jestem jak najbardziej za wprowadzeniem górnego wymiaru ochronnego,podniesieniem dolnego,zmniejszeniem limitu i likwidacją ośrodków rybackich.!!!
czeski01
# czeski01 2010-10-01 22:46
Górny wymiar ochronny musi zostać wprowadzony i na pewno będzie. Miejmy tylko nadzieję że nie stanie się to za dwadzieścia lat bo do tego czasu nie będzie już czego łowić. Wszyscy znamy Polską "złodziejską" gospodarkę rybacką. Wiemy dlaczego rybacy nie chcą wprowadzenia górnych wymiarów. Tylko że "My" się na taki stan rzeczy nie zgadzamy. Dość już się komuchy naniszczyły środowiska. PZW dba o interesy rybaków bo zawsze "bokiem" parę kilo rybki wpadnie. W innych "cywilizowanych" krajach górne wymiary ochronne są i świetnie się sprawdzają. Ryby były jeszcze długo przed powstaniem PZW i całej śmiechu wartej Polskiej gospodarki rybackiej. Kiedyś byle dziecko szło nad jezioro i łapało dwucyfrowe szczupaki na błystkę zrobioną z łyżki wyniesionej w tajemnicy przed mamą. Nie bójmy się powiedzieć że to przez bezmyślność zarządów PZW stan naszych wód jest w opłakanym stanie. Miejmy nadzieję ze ci ludzie już niedługo nie będą nas zaszczycali swoją obecnością w szeregach PZW, czasopismach, filmach niby edukacyjnych, forach wędkarskich a tym bardziej nad wodą. Życzę tego i sobie i wszystkim kolegom "po kiju". Przyłączę się chętnie do każdej akcji popierającej podniesienie dolnych wymiarów ochronnych, wprowadzenie górnych wymiarów i zmniejszenie limitów ryb zabieranych z nad wody. A gdyby przy okazji udało się pozbyć durnych decydentów, osiągnął bym pełnię szczęścia!
wobi
# wobi 2010-11-08 22:01
wlaśnie wrócilem z anglii,przez kilka dni lowilem rybki w malej rzeczce plynącej przez londyn.rzeczka miala szerokość od 5 do ok.10m i średnią glębokość ok.0,5m.w ciągu tego czasu (6dni po ok 4-6h low.)zlowilem 19 kleni(największe 52 i 49cm),7 brzan(naj.68cm,brat który lowil ze mną dostal taką 77),okonia 27cm i jelca 25cm.tak się zastanawiam ile i jakich ryb zlowil bym w rzeczce z wodą do kolan plynącej przez nasz piękny kraj z racjonalną gospodarką rybacką? pomijając już fakt że ta na której lowilem byla prawie w centrum aglomeracji ok.3 razy większej od warszawy...ale tak to jest w kraju gdzie dzialacz stowarzyszenia wędkarskiego wypowiada sie o rybach jak o towarze handlowym... wyprodukowac,sprzedać,zarobić. ..a duże ryby tylko defraudują zlotówki zjadając te handlowe...
Boger
# Boger 2011-02-09 10:02
Według mnie powinien być wprowadzony całkowity zakaz zabierania większości gatunków ryb przez najbliższe dziesięć lat.
nurek
# nurek 2011-02-23 15:32
Gospodarka rybacka była,jest,i będzie wrogiem wprowadzenia górnych wymiarów,gdyż okazowe drapieżniki,zwłaszcza sum i szczupak,pożywiają się rybą "handlową"na wszystkich łowiskach gdzie prowadzone są odłowy rybackie,np.szczupak lub też sum przekraczający rozmiar "handlowy" to szkodnik wyżerający rybę którą można sprzedać,dopóki rybactwo śródlądowe będzie nadal uprawiane nie zostaną wprowadzone górne wymiary ochronne,takie jest moje zdanie.
robert289922
# robert289922 2011-03-30 20:16
KOLEDZY WĘDKARZE KŁÓCICIE SIĘ O GÓRNY WYMIAR OCHRONNY RYB A U NAS W OKRĘGU PŁOCKO-WŁOCŁAWSKIM MAMY GORSZY PROBLEM KTÓRYM JEST KORMORAN .WSZĘDZIE UWAŻANY ZA SZKODNIKA A U NAS POD OCHRONĄ TO JAKIE SPUSTOSZENIE ROBI W RYBOSTANIE NIE MUSZE NIKOMU TŁUMACZYĆ .WĘDKARZ KTÓRY ŁAPIE RYBĘ WYMIAROWĄ I JĄ ZABIERA WIE ŻE PRZEPIS ZOSTAŁ PO TO WYMYŚLONY ABY TA RYBA MOGŁA ODBYĆ TARŁO I ZOSTAWIĆ PO SOBIE POTOMSTWO . A TEN SZKODNIK TŁUCZE WSZYSTKO NA PNIU I TO W ILOŚCIACH TAKICH ŻE POKONAŁ NAWET RYBAKÓW . JEŚLI ON WYŁAPIE MŁODE RYBY TO CO UROŚNIE DO WYMIARU OCHRONNEGO I PONAD TEN WYMIAR CHYBA TYLKO ŻABA
Gilbert
# Gilbert 2011-03-30 22:20
Słuchając tego materiału zauważyłem jakby drugie dno. Miałem wrażenie, że P. Gasiński prowadzi kampanię wyborczą. Odbywa się to na zasadzie - słuchajcie nas, wędkarze ! A nie jakichś tam portali, ekologów. My wam obiecujemy, że możecie dać dużemu rybsku w łeb, i do wora. Zatem - głosujcie tylko na nas w wyborach ! No cóż...problem narasta jak tsunami, brakuje w nim najważniejszego - ryb. Ogólnie - w tezach P. Gasińskiego są też argumenty, z którymi się zgadzam. I nawet pójdę dalej. Jeśli chodzi o nożyczki wymiarów - DOLNY wymiar powinien być bardzo wysoki. Przykłady - okoń 30 cm, szczupak, sandacz 70 cm, sum 90 cm. Górne - okoń 40, pozostałe dwa 90 cm. Uzasadnię dlaczego. Od dawna wiadomo, że jak duże ryby zabieramy, takie łowimy. Oznacza to, że przy wysokich dolnych wymiarach ryby wielokrotnie odbędą tarło, a poza tym dostarczą wędkarskich wrażeń wędkarzom. Nie rozumiem prelegenta - jeśli wielkie ryby są bardziej szkodliwe niż pożyteczne, w takim razie już dawno powinny się wyżreć do zera same...? Co do genów, zdolności tarłowej starych osobników - ok. Nie został tu jednak poruszany dość ważny wątek. Widziałem naturalne tarło szczupaka i okonia. W obu tych przypadkach największe osobniki wykonywały rolę strażnika, dawały poczucie bezpieczeństwa mniejszym - zachowywały się jak wodzireje na weselu. Widok niezwykły, naprawdę...wyglądało, że nawet dziadki są potrzebne. A odnosząc się do całości - zostało to dobrze podsumowane przez realizatorów materiału. My sami możemy najlepiej i prawdziwie zawalczyć o rozsądne uwalnianie ryb. One wrócą na niejedną wędkę, czego wszystkim życzę ! Na patelni ryba jest tylko raz...
brzusio3
# brzusio3 2011-04-03 12:09
Całe moje życie od dziecka łowie wielkie i małe ryby. Zawsze brałem tylko tyle ile mi było potrzeba czyli jedną albo dwie ryby nie mnie nie więcej i nie wydaje mi się żeby tan wymiar górny był potrzebny bo jak wiadomo wszem i wobec wędkarze to nie andertalczycy i rozumieją ze jak jest ogromna ryba to trzeba ja wypuścić bo z niej będzie dużo narybku. Od i cała filozofia.:)Pozdrawiam.
okonek
# okonek 2011-07-04 08:26
Czy górny wymiar jest dobrym sposobem. Ktoś napisał że się boja tego tematu Ci którzy mieliby zadecydować o tym fakcie. Nie Dziwi mnie to wcale. Wprowadzić górny wymiar to znaczy p0oznac bardzo dokładnie biologie i ichtiofaunę. Zatem pytanie jest takie. Co ująć w ten wymiar, jaką rybę a jakiej nie. Co i na jaki okres. Czy nie zaszkodzi to środowisku wodnemu. Czy naprawdę większe ryby maja lepszy materiał genetyczny.
Ja uważam że w moim wieku już na dzieci za późno. Więc kiedy. Cholernie dużo pracy. Czy słusznej. Myślę że jest to utopijne.
Moja rada. Jak pisałem. Zmniejszyć limit zabierania ryb.
Znając realia nasze Polskie wiem że wyjdzie z tego kicha.
Wymiar górny jest zatem chciejstwem.

Nie masz uprawnień do komentowania. Zaloguj się